sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Alarm 24 Artykuły

Uczniowie nie dostaną świadectw maturalnych, jeśli nie zapłacą za ochronę? "Zamoy" zaprzecza

Dodano: 26 kwietnia 2017, 06:40

– To nieprawda, że kogoś do czegoś zmuszamy – tłumaczy dyrektor szkoły
– To nieprawda, że kogoś do czegoś zmuszamy – tłumaczy dyrektor szkoły

Maturzyści z II LO im. Hetmana Jana Zamoyskiego w Lublinie obawiają się, że jeśli nie zapłacą za ochronę szkoły, to nie dostaną świadectw maturalnych. Dyrekcja dementuje tę informację.

– Musimy wypełnić tzw. obiegówkę. Jest tam m.in. rozliczenie z radą rodziców, które zawiera m.in. opłatę za ochronę szkoły. A przecież nie wszyscy zgadzali się na takie rozwiązanie, więc dlaczego mają teraz za to płacić? – mówi jedna z maturzystek z II LO. – W mojej klasie zapłaciło 12 osób na 30. Na potwierdzeniu zapłaty jest to określane jako darowizna, a przecież jesteśmy do tego niejako zmuszeni. Mieliśmy informację, że jeśli nie zapłacimy, nie dostaniemy świadectw.

– Sprawa z ochroną była sporna. Jeśli szkoła wprowadziła takie rozwiązanie, mimo że nie wszyscy to akceptowali, to powinna za to płacić. Dlaczego obciążani są tym uczniowie, a bezpośrednio rodzice? – pyta ojciec jednego z maturzystów z II LO.

Co na to dyrekcja szkoły? – To nieprawda, że kogoś do czegoś zmuszamy. Nie mogę z powodu rady rodziców wstrzymywać wydania świadectw. Nie mam takiego prawa. Jedno nie zależy od drugiego – podkreśla tymczasem Małgorzata Klimczak, dyrektor II LO i tłumaczy: – Opłata za ochronę, podobnie jak inne opłaty na radę rodziców, są dobrowolne. Rozumiem, że część rodziców czy uczniów może się nie zgadzać z tym, że działa u nas ochrona, ale rada podejmuje takie decyzje gremialnie na zasadach demokratycznych.

To jednak nie znaczy, że opłata jest obowiązkowa. – Z drugiej jednak strony szkoda, że rodzice nie chcą w ten sposób wspierać szkoły. Rada rodziców podejmuje też szereg innych działań. Na przykład z takich dobrowolnie przekazanych środków pokrywa koszt wycieczki dla uczniów, których na to nie stać, albo balu studniówkowego – wyjaśnia dyr. Klimczak.

– Uzyskanie jakiegokolwiek świadectwa jest niezależne od tego typu opłat. Nie można tego uzależniać od rozliczenia z radą rodziców. To są dwie niezależne rzeczy – komentuje Teresa Misiuk, lubelska kurator oświaty i dodaje: – Myślę, że dyrektorzy szkół mają tego świadomość. Jeśli zdarzyłoby się inaczej, na pewno zajęlibyśmy się tą sprawą.

Czytaj więcej o: Lublin
fork
Użytkownik niezarejestrowany
Ona
(27) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

fork
fork (30 kwietnia 2017 o 10:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ona napisał:
I trzeba biec z tym od razu do gazetki. Haha. Co za ludzie. Nie macie lepszych zajęć. Trochę żal takich ludzi którzy potem mają wychować następnych.
 Myślisz, że ktoś wystosuje indywidualne pismo do kuratorium? "Bieganie do gazetki" jest najlepsze, bo od razu załatwia konflikt, wiem z doświadczenia. Niektóre sprawy powinno się nagłaśniać.
Rozwiń
Gość
Gość (29 kwietnia 2017 o 02:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To samo robili gdy chodziłam do tej szkoły 6 lat temu. Zmuszali do opłaty za ochronę powtarzając tą samą gadkę, że "dopóki nie zapłacisz, nie otrzymasz świadectwa". Chora szkoła z ogromem chorych zasad
Rozwiń
Ona
Ona (26 kwietnia 2017 o 21:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
I trzeba biec z tym od razu do gazetki. Haha. Co za ludzie. Nie macie lepszych zajęć. Trochę żal takich ludzi którzy potem mają wychować następnych.
Rozwiń
Gość
Gość (26 kwietnia 2017 o 20:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A to to jest szkoła publiczna czy prywatna? Bo coś mi się wydaje, że jednak publiczna.
Rozwiń
Gość
Gość (26 kwietnia 2017 o 14:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Straszenie w szkołach jest na porządku dziennym. W podstawówkach straszą, że jak na radę rodzicow nie zapłacą rodzice to dziecko świadectwa nie dostanie, przykładem jest Szkoła Podstawowa nr 4.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (27)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!