dodano: 3 paždziernika 2008, 19:05
Świat > Frank Spula na czele Polonii Amerykańskiej
W Jamestown w stanie Wirginia odbywał się dziś zjazd Kongresu Polonii Amerykańskiej. Z dużym zainteresowaniem oczekiwane były wybory nowych władz KPA.
Prezesem ponownie wybrano Franka Spulę, który kieruje Kongresem od jesieni 2005 roku, kiedy przejął urząd po Edwardzie Moskalu. I wiceprezesem została ponownie Virginia Sikora (przewodnicząca Związku Polek w USA). Wiceprezesem ds. polskich została Bożena Kamiński (prezes Centrum Polsko-Słowiańskiego w Nowym Jorku), która zastąpiła Ludwika Wnękowicza (głównego oponenta Franka Spuli), zaś ds. amerykańskich prof. Antoni Bajdek z Bostonu. Wiceprezesem ds. kultury została Deborah Majka z Filadelfii. Sekretarzem KPA wybrano Wally Zielińskiego, a skarbnikiem Roberta Meycana.
Brak w ścisłym kierownictwie KPA atakującego od jakiegoś czasu Franka Spulę i nie kryjącego swoich przekonań politycznych Ludwika Wnękowicza, działacza KPA w stanie New Jersey i właściciela firmy wysyłkowej Doma-Export jest sporą niespodzianką. Znany jest on z sympatii do PiS i ukierunkowania KPA na wizję Polski lansowaną przez to ugrupowanie. W kuluarach obrad w Jamestown można było usłyszeć, że Wnękowicz być może utworzy teraz własną organizację polonijną o profilu bliskim PiS.
Zjazd miał szczególnie uroczystą oprawę ze względu na fakt obchodów 400-lecia obecności Polaków Ameryce. Na przełomie września i października 1608 roku do Jamestown wpłynął brytyjski żaglowiec "Mary & Margaret”, na pokładzie którego pośród Anglików, Holendrów i Niemców znalazła się także piątka polskich rzemieślników: wytapiaczy szkła, smolarzy i mydlarzy.
W uroczystościach uczestniczył marszałek Senatu Bogdan Borusewicz, minister kultury Bogdan Zdrojewski i prezes Stowarzyszenia Wspólnota Polska, Maciej Płażyński.
Patryk Małecki, Chicago
NASZ CZŁOWIEK Z CHICAGO
Frank Spula jest rodowitym chicagijczykiem. W Wietrznym Mieście urodził się w 1953 roku i tu spędził całe dotychczasowe życie. Jego ojciec był przedstawicielem niepodległościowej emigracji powojennej, matka córką emigranta z lat 30. urodzoną w Chicago. W Chicago kończył wszystkie szkoły oraz studia w renomowanym DePaul University z ekonomii, biznesu i ubezpieczeń.
Od 18 roku życia jest członkiem Związku Narodowego Polskiego, 125-letniej organizacji samopomocowej i ubezpieczeniowej Polonii amerykańskiej. ZNP to najpotężniejsza organizacja polonijna w świecie licząca 215 tysięcy członków i dysponująca aktywami ponad pół miliarda(!) dolarów. Posiada dwa banki, wydawnictwo prasowe (wydaje m.in. najstarszą polska gazetę wychodzącą na świecie, 98-letni "Dziennik Związkowy”), rozgłośnie radiowe, nieruchomości.
Pracę w niej podjął, jak student, już w 1970 roku, by po 5 latach stanąć na czele jej Departamentu Sprzedaży Ubezpieczeń. Zasłynął jako zdolny biznesmen-menadżer. W 1987 roku został sekretarzem generalnym ZNP i funkcję tę sprawował do 3 czerwca br., kiedy po śmierci Edwarda Moskala wybrano go na prezesa Związku.
Pokonał zaledwie jednym głosem prawnika Chrisa Nowotarskiego. Jest tajemnicą poliszynela, że Spula nie był faworytem najbliższego otoczenia Moskala.
ZNP należał do inicjatorów powołania w 1944 roku Kongresu Polonii Amerykańskiej, którego połowę budżetu finansuje. To zaangażowanie materializuje się w tradycji obsadzania prezesa KPA osobą prezesa ZNP. Tak też było w przypadku Franka Spuli. Swego jedynego konkurenta Ludwika Wnękowicza, działacza KPA z New Jersey, emigranta z 1981 roku i właściciela firmy wysyłkowej, pokonał stosunkiem głosów 60:22. Dziś uzyskał głosy wszystkich obecnych 76 delegatów. Kontrkandydata nie było.
W latach 1992-99 Frank Spula przewodniczył najliczniejszemu oddziałowi stanowemu KPA w Illinois. Angażuje się w wiele poczynań społecznych i charytatywnych. M.in. zasiada w radzie doradczej Seminarium Duchownego im. ks. bp. Alfreda Abramowicza (legendarnego patriarchy Polonii chicagowskiej). Pasjonuje się historią Polaków w Ameryce i - zawodowo - zarządzaniem finansami. Jest kawalerem. Uchodzi za pracoholika. Miłośnik jazzu i klasycznych aut ("old timers”). Podróżnik. Arbiter elegancji, koneser eleganckich garniturów i krawatów.
