Czwartek 2.09.2010

dziennikwschodni.pl » Miasta » Chełm

dodano: 27 kwietnia 2010, 19:21

tagi:Poleski Park Narodowyprzyrodnicyżółwieżółwie błotne

Żółwie błotne spędziły zimę w kuwetach

Jacek Barczyński

86 żółwików wypuszczonych do wody w gminie Hańsk od dwóch dni prowadzi samodzielne życie.
Ale do końca maja pod opieką człowieka będzie jeszcze 350 małych gadów z Poleskiego Parku Narodowego.

Ponad połowa wszystkich żółwi błotnych w Polsce żyje na Lubelszczyźnie.

Ponad połowa wszystkich żółwi błotnych w Polsce żyje na Lubelszczyźnie.

(Fot. Jacek Barczyński)

Pod ścisłą ochroną

Od 2001 roku w rejonie Sobiborskiego i Chełmskiego Parku Krajobrazowego oraz w Pawłowskim Obszarze Chronionego Krajobrazu i jego okolicach do naturalnego środowiska strażnicy przyrody wypuścili ponad 8 tys. młodych żółwików. Przyjmuje się, że bez pomocy człowieka szansę na przeżycie ma jeden ze stu. Przy aktywnej ochronie wskaźnik ten wzrasta do trzech–pięciu osobników. Populacja żółwia błotnego w Polsce szacowana jest w granicach 1–2,5 tys. sztuk.

– My nie przetrzymujemy żółwi przez zimę w sztucznych warunkach – mówi Krzysztof Tchórzewski, strażnik Zespołu Parków Krajobrazowych Polesia. Staramy się chronić gniazda, a wiosną przenosimy stamtąd żółwie do najbliższego zbiornika wodnego. Gdyby miały pokonać tę drogę o własnych siłach, byłyby narażone na atak drapieżników.

Samice żółwia błotnego składają jaja w maju. Nie opiekują się ani nimi, ani potomstwem, które wykluwa się jesienią. Jeśli jest jeszcze w miarę ciepło, młode starają się dotrzeć do wody. Jeśli nie dadzą rady, siedzą w gniazdach do wiosny.

Jednak lisy, jenoty, kuny i kruki potrafią zniszczyć od 80 do 90 proc. tych gniazd. Dlatego przyrodnicy z Zespołu Parków Krajobrazowych Polesia osłaniają je stalowymi siatkami. A pracownicy Poleskiego Parku Narodowego wybierają z nich zapadające w zimowy letarg żółwie i przechowują w kuwetach. Tak przezimowało tam 350 żółwików.

– Zwrócimy im wolność dopiero pod koniec maja – mówi Radosław Olszewski, który opiekuje się przychówkiem. – Do tego czasu jeszcze się wzmocnią. Ważne jest i to, że w wodzie będzie wtedy więcej pożywienia.

Ale i w wodzie żółwiki nie są bezpieczne; czyhają na nie wydry, drapieżne ryby, a nawet owady – pływacze żółtobrzeżki. W pełni zabezpieczone przed drapieżnikami staną się dopiero po ukończeniu pięciu–ośmiu lat życia. Wtedy jedynym ich wrogiem może być człowiek.


Z obserwacji Olszewskiego wynika, że na terenie parku coraz więcej samic żółwi składa jaja. Ich liczba w ciągu ostatnich lat zwiększyła się z około 70 do 100. Świadczy to o tym, że programy ochrony gatunku zaczynają przynosić rezultaty. Coraz częściej przyrodnicy otrzymują informacje o tym, że gdzieś ktoś widział młodego żółwia. Tymczasem, jeszcze niedawno podobne doniesienia zakrawały na sensację naukową.

– Mamy największą w tej części Europy populację żółwia błotnego – podkreśla Janusz Holuk, kierownik chełmskiego oddziału Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Lublinie. – Dlatego staramy się traktować to jako nasze przyrodnicze dziedzictwo, za które musimy czuć się odpowiedzialni.


Moto

Znajdź:

Praca

Praca:

Inne

Sonda

Czy podoba Ci się pomysł budowy w Chełmie aquaparku ?

wyniki głosowania
Liczba głosów: 95.