Serwis jest częścią portalu portal regionalny

pilka » piłka nożna - IV liga

dodano: 9 października 2010, 19:15

tagi:derby chełmskiego na remishuragan unia 0:2sparta zremisowała z włodawiankasprarta włodawianka 2:2

Sparta - Włodawianka 2:2. Awantura po meczu

Michał Beczek

Derby byłego województwa chełmskiego na remis. Po wyrównanym, choć nie najciekawszym spotkaniu Sparta Rejowiec Fabryczny zremisowała z Włodawianką Włodawa 2:2.

Radość piłkarzy Włodawianki po zdobyciu gola

Radość piłkarzy Włodawianki po zdobyciu gola

(JACEK ŚWIERCZYŃSKI)

Wynik otworzył w 16 min Roman Rossa. Pomocnik gospodarzy zdecydował się na uderzenie z dystansu. Piłka wpadła do siatki, a winę przy utracie bramki ponosi Marcin Wereszczyński. Golkiper gości miał już futbolówkę na rękach, ale nie zdołał odbić jej przed siebie.

W 35 min mogło być 2:0. Dobrą sytuację zmarnował jednak Michał Chybiak. – Powinien strzelać po krótkim rogu. Zamiast tego zdecydował się na uderzenie po długim i straciliśmy szansę na podwyższenie prowadzenia. Szkoda, bo gdybyśmy zdobyli bramkę, grałoby nam się znacznie lepiej – narzekał Modest Boguszewski, szkoleniowiec gospodarzy.

Trener wiedział co mówi, bo tuż przed przerwą jego podopieczni stracili gola i ich sytuacja znacznie się skomplikowała. Po faulu na Piotrze Roczonie, arbiter zdecydował się podyktować rzut karny dla Włodawianki. Pewnym egzekutorem jedenastki okazał się Wojciech Więcaszek.

Tuż po przerwie goście trafili po raz drugi. Po prostopadłym podaniu Łukasza Gołębia sam na sam z Ireneuszem Sajeckim wyszedł Piotr Rembiesa. Zawodnik zespołu z Włodawy nie zmarnował tej sytuacji i sprytnym lobem wyprowadził swój zespół na prowadzenie.

W 71 min goście mogli zdobyć trzecią bramkę. Na 20 m od bramki Sparty piłkę otrzymał Marcin Chaciówka, ale zamiast przebiec z nią jeszcze kilka metrów, zdecydował się na strzał zza pola karnego. Zabrakło mu precyzji i siły, więc Sajecki bez problemu złapał futbolówkę.

Cztery minuty później gospodarze doprowadzili do wyrównania. Podopieczni Modesta Boguszewskiego przeprowadzili ładną, zespołową akcję. Tomasz Adamiec zagrał na skrzydło do Piotra Wójcika, a ten szybko zgrał Damiana Kozioła. Napastnik gospodarzy zdecydował się na strzał po długim rogu, ale nie trafił w bramkę. Na szczęście dla Sparty akcję zamykał Mateusz Adamiec, który pewnym uderzeniem zmieścił futbolówkę w siatce.

W 82 min drugą żółtą, w konsekwencji czerwoną kartkę otrzymał Kozioł. – Mam do niego naprawdę dużo pretensji. Zachował się skrajnie nieodpowiedzialnie. Wyleciał z boiska za głupią pyskówkę. Osłabił zespół w decydującym momencie. Szkoda tym bardziej, że wchodziliśmy we właściwy rytm. Zaczęliśmy stwarzać sobie podbramkowe sytuacje i niewiele brakowało, a doprowadzilibyśmy do wyrównania – przekonuje Boguszewski.

Po spotkaniu przedstawiciele obu drużyn mieli też sporo pretensji do sędziego. – Arbiter popełnił błąd przy bramce na 2:2. Jeden z zawodników Sparty wyszedł już z piłką za linię, ale pan Hordejuk tego nie dostrzegł i pozwolił kontynuować grę. Wszystko doskonale było widać z naszej ławki rezerwowych. Sędzia wypaczył wynik, ale nic już tego nie zmieni – twierdzi Ryszard Nilipiuk, wiceprezes Włodawianki. O inną sytuację żal ma Boguszewski.

– W pierwszej połowie arbiter powinien podyktować dla nas rzut karny. Po strzale Grzegorza Bornusa piłka odbiła się od ręki jednego z zawodników gości. Zostaliśmy oszukani, ale nie przejmuje się, tylko jedziemy dalej. Kolejny mecz już 16 października z Lublinianka – kończy Boguszewski.


Sparta Rejowiec Fabryczny – Włodawianka Włodawa 2:2 (1:1)

Bramki: Rossa (16), M. Adamiec (75) – Więcaszek (45 z karnego), Rembiesa (47).

Sparta: Sajecki – Sandomirski, Machnikowski, Rutkowski, Chybiak (72 Świr), Rossa, T. Adamiec, M. Adamiec (88 Kozieł), Kucharski (55 Wójcik), Bodys (46 Kozioł), Ziarkowski.

Włodawianka: Wereszczyński – Roczon, Więcaszek, Zdolski, Mosurec, Rembiesa (80 Kuczyński), Gołab (60 Chaciówka), Soroka (80 Bornus), Nielipiuk, Borys, Budzyński.

Żółte kartki: Kozioł (S) – Więcaszek (W).

Czerwone kartki: Kozioł w 84 min za drugą żółtą kartkę (S).

Widzów: 300.

Straż miejska szybko opanowała sytuację

Straż miejska szybko opanowała sytuację

(JACEK ŚWIERCZYŃSKI)

Pseudokibice przypomnieli o sobie

Podczas sobotniego spotkania Sparty Rejowiec Fabryczny z Włodawianką Włodawa doszło do zamieszek z udziałem "sympatyków” obu zespołów. – Tych ludzi nie można nazwać kibicami. To raczej pseudokibice – mówi Robert Szokaluk, prezes Sparty.

– Kibice z Włodawy, którzy przyjechali na mecz nie chcieli zapłacić 3 zł za bilet. Wydaje mi się, że nie przyjechali tu po to, aby obejrzeć spotkanie. Zresztą, podobnie, jak niektórzy ludzie z Rejowca. Co ciekawe, średnia wieku z obu stron nie przekraczała chyba piętnastu lat. To dzieci, za których głupotę odpowiedzą rodzice. Na szczęście, wszystko dobrze się skończyło. Całe zajście nie trwało nawet kwadransa. Szybko wkroczyła straż miejska, a w sukurs poszła jej policja i zagrożenie zostało zażegnane – dodaje.

Trochę inaczej zajście wyglądało z perspektywy wiceprezesa Włodawianki, Ryszarda Nilipiuka. – Nasi kibice normalnie, kulturalnie dopingowali drużynę. Około piętnastej minuty wyszli chuligani Sparty i zaatakowali naszych fanów. Oni przyszli tylko odbyć walkę. Dla mnie to zwykła dzicz. Chciałbym, żeby coś takiego zniknęło z krajobrazu wydarzeń sportowych.

Prezes Sparty ma pretensję, że nasi kibice nie zapłacili za bilet? Ale po co mieliby to robić. Przecież po drugiej stronie stadionu w Rejowcu Fabrycznym jest bardzo fajny pagórek, z którego za darmo można obserwować spotkanie. Tam jest naprawdę idealny widok – zapewnia Nielipiuk.

– Potwierdzam, że mieliśmy zgłoszenie o bójce między kibicami. Dyżurny wysłał na miejsce kilka radiowozów z Chełma, ale gdy dojechały na miejsce, starcie już się zakończyło. Nikt nie został zatrzymany – informuje podkomisarz Aneta Wira-Kokłowska, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Chełmie.

– Grunt, że nikt poważniej nie ucierpiał. Co prawda jeden z kibiców Włodawianki dostał ataku epilepsji, ale z pomocą podążyła nasza klubowa pielęgniarka. Udzieliła mu niezbędnej pomocy i jeszcze przed przyjazdem pogotowia zagrożenie życia zostało zażegnane – opowiada prezes Sparty.

Gospodarze nie spodziewają się żadnych sankcji ze strony LZPN. – Przecież wszystko działo się poza stadionem, a tam za porządek odpowiada policja. Zresztą, zajście nie miało wpływu na przebieg spotkania. – kończy Szokaluk.

Wyniki kolejki

IV ligi
18. KOLEJKA (12-13 KWIETNIA)
Sparta Rejowiec Fabryczny – Stal Poniatowa 4:0
Orlęta Łuków – Hetman Żółkiewka 0:2
Opolanin Opole Lubelskie – Lutnia Piszczac 5:3
Górnik II Łęczna – Janowianka Janów Lubelski 1:0
Orion Niedrzwica Duża – Victoria Żmudź 1:3
Powiślak Końskowola – Łada 1945 Biłgoraj 1:1
Unia Krzywda – Ruch Ryki 2:5
Roztocze Szczebrzeszyn – Lewart Lubartów 1:3

Tabela

IV liga
1.Górnik II184348-25
2.Lewart184038-12
3.Hetman184046-16
4.Powiślak183638-15
5.Orlęta183142-19
6.Opolanin182933-32
7.Ruch182944-37
8.Łada182832-16
9.Victoria182839-33
10.Orion182529-33
11.Sparta182439-36
12.Janowianka182124-28
13.Lutnia181626-48
14.Roztocze181123-49
15.Unia18816-54
16.Stal18713-74

Sonda

Kto wygra mecz Hiszpania - Francja?

wyniki głosowania
Liczba głosów: 90.

Wszelkie prawa zastrzeżone. Media Regionalne sp. z o.o. 2001-2014