Chełm: Podopieczni schronisk dla bezdomnych przygotowują się do zimy

Dodano: 18 października 2010, 14:44 Autor:

Chełmskie schroniska Monaru-Markotu oraz Św. Brata Alberta zajęte są już do ostatniego miejsca. Pomimo to ich gospodarze zapowiadają, że kiedy ścisną mrozy nikt w potrzebie nie zostanie odesłany z kwitkiem. Pod jednym warunkiem, ma być trzeźwy.
Najstarszym mieszkańcem Schroniska św. Brata Alberta jest 74-letni Władysław Krupski. Żyje tam już od 11 lat i nie uważa się za bezdomnego. Pokój dzieli ze Stanisławem Surmaczem

Najstarszym mieszkańcem Schroniska św. Brata Alberta jest 74-letni Władysław Krupski. Żyje tam już od 11 lat i nie uważa się za bezdomnego. Pokój dzieli ze Stanisławem Surmaczem (fot. Jacek Barczyński)

– Przed zimą udało nam się zakończyć remont naszego ośrodka – mówi Agnieszka Panasiuk, kierownik Schroniska Św. Brata Alberta. – Cały budynek jest z zewnątrz ocieplony. Wymieniliśmy też wszystkie okna i ściany działowe. Teraz odpowiadają już normom przeciwpożarowym.

Wnętrze baraku zostało na nowo otynkowane i pomalowane. Przebudowane też zostały schody do głównego wejścia. Z myślą o starszych osobach zostały zaopatrzone w barierki.
– Wszystkie prace pod okiem zatrudnionego przez nas kierownika budowy wykonali sami mieszkańcy – dodaje Panasiuk. – Pod naszym dachem mieszkają prawdziwi fachowcy. Słowem na robociznę nie wydaliśmy ani złotówki.

Po uporaniu się z remontem kierownictwu ośrodka marzy się teraz zakup samochodu dostawczego oraz zatrudnienie na stałe psychologa.

– Potrzeba czasu, aby taki psycholog był w stanie nawiązać kontakt z naszymi mieszkańcami – mówi Marianna Myka, prezes chełmskiego oddziały stowarzyszenia im. Ś. Brata Alberta. – Psycholodzy, z którymi do tej pory współpracowaliśmy często się zmieniali, a więc nie mogło być mowy o widocznych efektach ich pracy.

Podopieczni ośrodka aby zaopatrzyć spiżarnie pomagali przy zbiorach kapusty i ziemniaków. Są otwarci na podobne propozycje. Liczą także na pomoc ze strony mieszkańców Chełma. Na przykład chętnie przyjmą ubiegłoroczne przetwory domowe, które gospodynie zastępują nowymi.

W Schronisku Św. Brata Alberta jest 51 miejsc. Drugie tyle ma Monar-Markot i do tego 10 przystawek.
– Zdążyliśmy już solidnie zaopatrzyć spiżarnię – mówi Barbara Fiałkowska, kierownik ośrodka. – Dzięki pomocy pani prezydent kupiliśmy też węgiel na zimę. Mamy też drzewo, które pozyskaliśmy wycinając na zlecenie dziki las. Słowem zima nam nie straszna. Jedyne czego nam brakuje, to pieniędzy na bieżące opłaty i zakupy. Niestety również w tym roku nie otrzymaliśmy z Ministerstwa Polityki Społecznej ani złotówki.

Najciekawsze artykuły
z Mediów Regionalnych
Najciekawsze artykuły
z Mediów Regionalnych
alarm24 Kliknij i wyślij nam swojego newsa!

Czy podoba Ci się pomysł budowy w Chełmie aquaparku ?

wyniki głosowania
Liczba głosów: 95.

Kontakt z reklamą »

Kontakt z redakcją »

Kontakt z marketingiem »

Zadzwoń 81 46 26 800

Napisz maila:

Napisz na Gadu-Gadu: 2231337

Napisz na Skype: interwencje

Serwisy społecznościowe

Dziennik Wschodni jest częścią grupy Media Regionalne

Media Regionalne sp. z o.o. w Warszawie zastrzegają, iż rozpowszechnianie jakichkolwiek artykułów i materiałów zamieszczonych w portalu www.dziennikwschodni.pl jest dozwolone wyłącznie z zachowaniem warunków korzystania z treści. Jakiekolwiek użycie treści wykraczające poza ww. warunki jest zabronione bez pisemnej zgody Mediów Regionalnych i nabycia licencji. Sprawdź, w jaki sposób możesz uzyskać licencję na wykorzystanie treści.

Naruszenie tych zasad jest łamaniem prawa i grozi odpowiedzialnością karną.

Polityka dotycząca plików cookie

Wszelkie prawa zastrzeżone. Media Regionalne sp. z o.o. w Warszawie. 2001-2014.