Praca na Alasce. Można zarobić tysiące dolarów

Dodano: 28 lutego 2011, 5:15 Autor:

Amerykańscy biznesmeni przyjadą we wtorek do Lublina. Spotkają się ze studentami, żeby zachęcić ich do pracy u siebie – na Alasce.
Pracowników szukają głównie niewielkie przetwórnie rybne, które działają na połudnu Alaski. Można pracować przy czyszczeniu, sortowaniu, ważeniu i pakowaniu ryb, w chłodni – przy przewożeniu paczek np. z łososiami, albo w magazynie – przy układaniu i przenoszeniu pudełek

Pracowników szukają głównie niewielkie przetwórnie rybne, które działają na połudnu Alaski. Można pracować przy czyszczeniu, sortowaniu, ważeniu i pakowaniu ryb, w chłodni – przy przewożeniu paczek np. z łososiami, albo w magazynie – przy układaniu i przenoszeniu pudełek (fot. FOT. ARCHIWUM)

Amerykanie przyjeżdżają do czterech polskich miast: Krakowa, Rzeszowa, Jarosławia i Lublina. U nas spotkają się ze studentami jutro (we wtorek) o godz. 16 w domu studenckim "Grześ” (ul. Langiewicza 24). Będzie to okazja do zapoznania się z ofertą pracy na Alasce, a także nawiązania bezpośredniego kontaktu, być może ze swoim przyszłym pracodawcą.

– To nie tylko możliwość zdobycia doświadczenia zawodowego, ale przede wszystkim uzyskania środków finansowych na studia oraz niejednokrotnie na przeżycie swojej przygody życia – mówi Diana Załoga z Why Not USA, organizator spotkania.

– Gybym mogła, pojechałabym tam jeszcze raz: dla widoków, ludzi, klimatu, który całkowicie różni się od naszego – podobnie jak Marta, myśli wielu studentów i asolwentów, którzy pracowali latem w tym niezwykłym, urokliwy zakątku świata

– Gybym mogła, pojechałabym tam jeszcze raz: dla widoków, ludzi, klimatu, który całkowicie różni się od naszego – podobnie jak Marta, myśli wielu studentów i asolwentów, którzy pracowali latem w tym niezwykłym, urokliwy zakątku świata (fot. fot. Archiwum)

Łatwo nie jest

Jak ostrzegają ci, którzy na Alasce już byli, praca tam nie należy do najłatwiejszych. Atutem jest jednak możliwość zarobienia dużych pieniędzy – nawet tysiąca dolarów (czyli prawie trzech tysięcy zł) tygodniowo. Ale nie tylko.

– Gdybym mogła, pojechałabym tam jeszcze raz: dla widoków, ludzi, klimatu, który całkowicie różni się od naszego – mówi pani Marta z Lublina, która pracowała na Alasce latem 2007 r. – Wychodząc rano do pracy można było podziwiać ośnieżone góry, foki, morsy. Nieograniczona przestrzeń, zielone zbocza gór. A jak człowiek miał szczęście, mógł zobaczyć kodiackiego niedźwiedzia brunatnego, czyli grizzli.

Pani Marta pracowała fabryce Peterson Point koło Naknek na południu Alaski, potem na Kodiak (Wyspie Niedźwiedzi) – największej wyspie w rejonie.

– Żeby dotrzeć do pierwszej fabryki, leciałyśmy 5 samolotami i awionetką, a później jechałyśmy jeszcze jakimś jeepem – kamienistą plażą, która była jedyną drogą dostania się do fabryki i wydostania z niej podczas odpływu (bo tylko wtedy można tam dotrzeć) – opowiada lublinianka. – Wrażenia niesamowite.

Wyjazdy do pracy na Alasce są organizowane w ramach programu Work and Travel, skierowanego specjalnie dla studentów. Uczestnicy mają szansę nie tylko podjąć legalną pracę na terenie Stanów Zjednoczonych (konieczna jest wiza), ale także podszkolić język i poznać kraj. Pracę na Alasce można zacząć w czerwcu i lipcu. Kontrakty kończą się zazwyczaj w połowie września.

Kto będzie szukał pracowników

* Branson Spiers z Silver Bay
* Mandy Griffith z Silver Bay
* Rebecca Frisino z Yardarm
* Barry Barnes z Leader Creek
* Sarah Russell z Leader Creek
* Brian Gannon – koordynator CETUSA (Alaska)

WIĘCEJ INFORMACJI NA STRONIE: WWW.WHYNOTUSA.PL

Czytaj więcej o:
  • alaska
  • praca
  • praca na alasce
Przeczytaj kolejny artykułzamknij okno X

Adwokat oskarżony o uduszenie aplikantki. Ruszył proces

Najciekawsze artykuły
z Mediów Regionalnych
Najciekawsze artykuły
z Mediów Regionalnych
alarm24 Kliknij i wyślij nam swojego newsa!

Czy podoba Ci się wybrany w konkursie nowy projekt Placu Litewskiego?

wyniki głosowania
Liczba głosów: 1171.

Kontakt z reklamą »

Kontakt z redakcją »

Kontakt z marketingiem »

Zadzwoń 81 46 26 800

Napisz maila:

Napisz na Gadu-Gadu: 2231337

Napisz na Skype: interwencje

Serwisy społecznościowe

Dziennik Wschodni jest częścią grupy Media Regionalne

Media Regionalne sp. z o.o. w Warszawie zastrzegają, iż rozpowszechnianie jakichkolwiek artykułów i materiałów zamieszczonych w portalu www.dziennikwschodni.pl jest dozwolone wyłącznie z zachowaniem warunków korzystania z treści. Jakiekolwiek użycie treści wykraczające poza ww. warunki jest zabronione bez pisemnej zgody Mediów Regionalnych i nabycia licencji. Sprawdź, w jaki sposób możesz uzyskać licencję na wykorzystanie treści.

Naruszenie tych zasad jest łamaniem prawa i grozi odpowiedzialnością karną.

Polityka dotycząca plików cookie

Wszelkie prawa zastrzeżone. Media Regionalne sp. z o.o. w Warszawie. 2001-2014.