Sekta Niebo: Prokuratura wyjaśnia, co się stało z dziećmi

Dodano: 26 kwietnia 2011, 0:01 Autor:

Dom i działka, gdzie mieszkali członkowie sekty Niebo są teraz prywatną własnością

Dom i działka, gdzie mieszkali członkowie sekty Niebo są teraz prywatną własnością (fot. Maciej Kaczanowski)

Lubartowska prokuratura z urzędu zajęła się doniesieniami o tym, że na terenie zamieszkanym przez sektę Niebo mogły być grzebane noworodki. Planuje przesłuchanie jej byłych członków.

– Prowadzimy czynności sprawdzające – powiedziała nam Małgorzata Duszyńska, prokurator rejonowy w Lubartowie. – Sprawdzamy, w jaki sposób wątek dotyczący dzieci urodzonych w sekcie był wyjaśniany, w jaki sposób było to robione.

Śledczy ustalą, czy i w jaki sposób siedziba sekty była wcześniej przeszukana i ile osób było w tej sprawie przesłuchanych.

Prokuratorzy ściągają już z archiwów akta śledztw dotyczących sekty. Było ich wiele. Bogdan K., jej guru i kilku członków mieli proces przed lubartowskim sądem, rodziny członków sekty składały doniesienia, że ich bliscy są przetrzymywani w Niebie, kilka spraw dotyczyło tego, że sekta nie posyłała dzieci do szkoły.

Prokuratura chce na początek przesłuchać Ryszarda Nowaka, przewodniczącego Ogólnopolskiego Komitetu Obrony przed Sektami, który wysłał w czwartek do prokuratora generalnego wniosek o sprawdzenie całej byłej posiadłości sekty "Niebo” w Majdanie Kozłowieckim.

– Mamy sygnały, że na posesji były zakopywane martwe dzieci członków sekty – mówi szef komitetu. – Byli członkowie sekty opowiadali nam o nagłym znikaniu nowo narodzonych lub poronionych dzieci. Prawdopodobnie na rozkaz guru sekty, martwe dzieci były potajemnie grzebane w ziemi na terenie posiadłości.

Jeśli Nowak wskaże osoby, od których ma takie informacje, prokuratura podejmie decyzje o wszczęciu śledztwa i ich przesłuchaniu. Wówczas może też zlecić przeszukanie terenu, na którym mieszkała sekta. Teraz dom i działka jest w prywatnych rękach. Nikt tam nie mieszka. Nieruchomość odkupiła rodzina prawnicza.

Bogdan K. pojawił się w Lubartowie jeszcze w latach 80. Twierdził, że leczy przez nakładanie rąk. Miał wielu pacjentów. Potem kupił działkę w Majdanie Kozłowieckim. W latach 90. mieszkało tam kilkadziesiąt osób, które wierzyły, że są jedynymi prawdziwymi chrześcijanami, a Bogdan K. prorokiem.

Dzieci rodziły się tam bez pomocy lekarza, nie były nigdzie rejestrowane. Sekta w Urzędzie Gminy zarejestrowała nawet działalność gospodarczą: Leczenie Duchem Świętym w Imieniu Jezusa Chrystusa poprzez nakładanie rąk.

Czytaj więcej o:
  • niebo
  • prokuratura
  • sekta
  • sekta Niebo
alarm24 Kliknij i wyślij nam swojego newsa!
Najpopularniejsze

Czy Lubartów to bezpieczne miasto?

wyniki głosowania
Liczba głosów: 622.

Kontakt z reklamą »

Kontakt z redakcją »

Kontakt z marketingiem »

Zadzwoń 81 46 26 800

Napisz maila:

Napisz na Gadu-Gadu: 2231337

Serwisy społecznościowe

Corner Media sp. z o.o. w Lublinie zastrzegają, iż rozpowszechnianie jakichkolwiek artykułów i materiałów zamieszczonych w portalu www.dziennikwschodni.pl jest dozwolone wyłącznie z zachowaniem warunków korzystania z treści. Jakiekolwiek użycie treści wykraczające poza ww. warunki jest zabronione bez pisemnej zgody Corner Media i nabycia licencji. Sprawdź, w jaki sposób możesz uzyskać licencję na wykorzystanie treści.

Naruszenie tych zasad jest łamaniem prawa i grozi odpowiedzialnością karną.

Polityka dotycząca plików cookie

Wszelkie prawa zastrzeżone. Corner Media sp. z o.o. w Lublinie. 2001-2014.