Wkrótce Walentynki. Co kupujemy w święto zakochanych?
Dodano: 4 lutego 2012, 18:45 Autor: Źródło: Silesia City Center
Aż 53 proc. obchodzących Walentynki oczekuje prezentu. Zakochani najczęściej kupują sobie perfumy, biżuterię, czekoladki lub książki.Modę na to komercyjne święto nakręcają centra handlowe, dla których Walentynki oznaczają ruch w interesie i to spory. W tym roku święto to zamierza obchodzić aż 67 proc. Polaków, przy czym na prezenty najczęściej wydamy od 50 do 100 zł – – tak deklaruje 41 proc. z nich. I chociaż to dwa razy mniej niż na prezent świąteczny, Amor i tak głęboko zagląda nam do kieszeni.
Polacy wydają dwa razy tyle na prezenty walentynkowe, co Czesi – wyliczył portal Allegro.pl. Jednocześnie wciąż daleko nam do Amerykanów – przeciętny mieszkaniec USA wydaje tego dnia od 30–100 dolarów na prezent. Mimo to eksperci przyznają – stajemy się coraz hojniejsi. Najchętniej tego dnia kupujemy perfumy, w tym roku po taki prezent sięgnie aż 24 proc. z nas, na czekoladki zdecyduje się 21 proc., biżuterię – 16 proc., kwiaty – 10 proc.
Na dalszym miejscu znajdą się seksowna bielizna, erotyczne gadżety i płyty – wynika z sondy Silesia City Center. Damy także zarobić księgarzom, aż 91 proc. z nas nie wyobraża sobie tego dnia bez kartki, 4 proc. chce z kolei podarować książkę, najlepiej romantyczną lub kryminał.
Zakochani zdają się sztuczkom handlowców nie opierać. Wręcz przeciwnie, dla 71 proc. z nas święto to ma wyłącznie wymiar komercyjny. Co więcej, bez prezentu tego dnia nie może obejść się aż 53 proc. obchodzących Walentynki. Czułe słówko wystarczy zaledwie 5 proc. – wynika z sondy Silesia City Center.
Modę na Walentynki przejęliśmy z USA, a tam to święto od zawsze funkcjonuje jako okazja do rozkręcenia handlu. W Polsce tradycja ta też przyjęła się w takim kształcie. Wykorzystują to kwiaciarnie, sklepy z biżuterią, perfumerie, restauracje, kluby, a nawet sklepy zoologiczne. Skończyły się czasy, kiedy Polacy bojkotowali to święto. W tym roku planuje to zrobić tylko 27 proc. z nas.




