Pierwsza sesja Rady Miasta. Kowalczyk przewodniczącym, wygrał z Tułajewem czytaj więcej »

Sanatorium ZNP w Nałęczowie: Kuracjusze żyją jak w igloo

Dodano: 7 lutego 2012, 18:45 Autor:

16 stopni w pokojach, 10 na korytarzach i w gabinetach zabiegowych – prawie od dwóch tygodni kuracjusze sanatorium Związku Nauczycielstwa Polskiego w Nałęczowie żyją jak w igloo.

– To prawdziwy skandal, że ludzi się trzyma w tak niskiej temperaturze. W pokojach jest bardzo zimo. Nie da się spać – skarży się pani Katarzyna, która jest na turnusie od 25 stycznia.

Kuracjuszka opowiada: Wczoraj było już tak lodowato, że o 3 w nocy musiałam wziąć gorący prysznic, aby się rozgrzać. Dopiero potem szybko wskoczyłam do łóżka. Jeszcze gorzej jest na zabiegach, bo w gabinetach nie ma więcej, jak 10 stopni. Aż nie chce się chodzić na kąpiele lecznicze czy masaże. To nie jest sanatorium, a obóz przetrwania. Może ktoś zapomniał nas uprzedzić, że w pakiecie sanatoryjnym jest także krioterapia (leczenie zimnem – red.).

Kuracjusze już się buntują. Cały czas alarmują dyrekcję, że w budynku jest chłodno. – I cały czas słyszymy tę samą wymówkę, o jakiejś awarii. Bez przerwy odsyłają nas do pani dyrektor. A ta pojechała na urlop. I szukaj wiatru w polu – dodaje pani Katarzyna.

Zadzwoniliśmy do sanatorium ZNP z pytaniem, dlaczego w budynku jest tak zimno. Niestety, pod nieobecność dyrektor Anny Lewandowskiej, pani Ania, z którą połączyła na centrala, nie chciała z nami rozmawiać. Także w Zarządzie Głównym ZNP w Warszawie nie dowiedzieliśmy się zbyt wiele.

– Na takie tematy nie wypowiadam się. W sprawach dotyczących sanatorium proszę dzwonić do dyrektora – powiedziała nam Magdalena Kaszulonis, rzecznik prasowy ZG ZNP.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że w budynku nie ma awarii. – Po prostu rury są stare i ciepło nie dochodzi na ostatnie piętro – powiedział nam człowiek związany z ZNP.

– To nieprawda, bo ja mieszkam na niższej kondygnacji. Jest tak samo zimno, jak na ostatnim piętrze – ripostuje pani Katarzyna.

Tymczasem w innych sanatoriach w Nałęczowie jest ciepło. – W pokojach muszą być co najmniej 22 stopnie Celsjusza, bo w takiej temperaturze organizm czuje się dobrze. Pamiętajmy, że z usług sanatoryjnych korzystają ludzie chorzy lub dochodzący do zdrowia po chorobie lub wypadku – mówi Andrzej Wójtowicz, dyrektor ds. technicznych w Zakładach Leczniczych Uzdrowisko Nałęczów S.A.

– W razie skargi kuracjusza na zimno w pokoju, najpierw w jego obecności mierzymy temperaturę, i ewentualnie proponujemy koce, drugą kołdrę czy grzejnik olejowy. W tym roku jednak nie mieliśmy takich przypadków – dodaje dyrektor.

– Chyba po waszych telefonach coś się ruszyło, bo obsługa na szybko zaczęło kupować i rozmieszczać po pokojach grzejniki olejowe. Zobaczymy, czy temperatura wzrośnie – kończy pani Katarzyna.

Czytaj więcej o:
  • Nałęczów
  • sanatorium
  • ZNP
alarm24 Kliknij i wyślij nam swojego newsa!

Co sądzisz o budowie portu w Puławach?

wyniki głosowania
Liczba głosów: 150.

Kontakt z reklamą »

Kontakt z redakcją »

Kontakt z marketingiem »

Zadzwoń 81 46 26 800

Napisz maila:

Napisz na Gadu-Gadu: 2231337

Serwisy społecznościowe

Corner Media sp. z o.o. w Lublinie zastrzegają, iż rozpowszechnianie jakichkolwiek artykułów i materiałów zamieszczonych w portalu www.dziennikwschodni.pl jest dozwolone wyłącznie z zachowaniem warunków korzystania z treści. Jakiekolwiek użycie treści wykraczające poza ww. warunki jest zabronione bez pisemnej zgody Corner Media i nabycia licencji. Sprawdź, w jaki sposób możesz uzyskać licencję na wykorzystanie treści.

Naruszenie tych zasad jest łamaniem prawa i grozi odpowiedzialnością karną.

Polityka dotycząca plików cookie

Wszelkie prawa zastrzeżone. Corner Media sp. z o.o. w Lublinie. 2001-2014.