W sobotę rozpoczynaja się halowe mistrzostwa Polski w lekkoatletyce
Dodano: 22 lutego 2012, 15:30
Marcin Lewandowski (z lewej) i Adam Kszczot nadal nie wiedzą, czy wystartują w mistrzostwach świata w Stambule (fot. ERIK VAN LEEUWEN/WIKIPEDIA)
W Spale wystartuje siedmioro zawodników z naszego regionu. Po trzech przedstawicieli będą miały: AZS AWF Biała Podlaska (Anna Zych, Marcin Starzak i Maksym Sypniewski) i Start Lublin (Karolina Gronau, Aleksandra Fila-Bobrzyk i Paweł Mazowiecki).
W chodzie na 3 km zaprezentuje się jeszcze Monika Nawrocka z Agrosu Zamość. Szanse na czołowe lokaty będzie miała przede wszystkim Gronau w konkurencji skoku wzwyż.
– Sporo naszych zawodników przebywa na obozach w innych krajach. Ola Jakubczak jest w Portugalii, Anna Jakubczak w USA, Paweł Fajdek niedawno wrócił z RPA. Chciała się za to sprawdzić Monika Nawrocka i jej to umożliwiliśmy.
Sporo osób nadal sezon halowy traktuje jednak przede wszystkim jako okazję do sprawdzenia formy. O co może powalczyć nasza zawodniczka? Liczymy, że może się nawet zakręcić w okolicach medalu – ocenia prezes Agrosu Konrad Firek.
W mistrzostwach nie zabraknie oczywiście największych gwiazd z Marcinem Lewandowskim i Adamem Kszczotem na czele. O ile nasi dwaj biegacze na 800 metrów na pewno pojawią się w Spale to ciągle nie podjęli ostatecznej decyzji na temat startu w Stambule.
– Prawdę mówiąc nie spodziewaliśmy się z trenerem tak wysokiej formy. Dlatego teraz mam mały dylemat: jechać do Turcji i walczyć o złoty medal mistrzostw świata, czy po prostu odpoczywać i zregenerować w tym czasie organizm.
Nie wiem jeszcze, jak ostatecznie postąpimy. Trener musi to wszystko dokładnie przeanalizować i dopiero w tedy podejmiemy decyzję – powiedział Adam Kszczot, który w tym sezonie może się pochwalić najlepszym czasem na świecie – 1:44,57.
Trzeci rezultat ma z kolei Lewandowski – 1:45,41. Obaj zawodnicy dzisiaj wezmą udział w mityngu w Sztokholmie i po nim mają podjąć ostateczną decyzję.
O ósmy tytuł halowego mistrza Polski ma też nadzieję powalczyć Tomasz Majewski. W poprzednim sezonie nasz 31-latek zrezygnował z sezonu halowego, bo zmagał się z kontuzją barku i ostatecznie zdecydował się na operację. Obecnie może się pochwalić piątym wynikiem na świecie – 21,27 metra.
W Stambule na sto procent zabraknie z kolei naszych tyczkarzy: Pawła Wojciechowskiego i Łukasza Michalskiego, a także Anny Rogowskiej. Ta trójka zrezygnowała z mistrzostw świata, ze względu na wyjazd na zgrupowanie do RPA.

