Eksmisja z domu pod budowę obwodnicy na żywo w telewizji

Dodano: 24 kwietnia 2012, 15:00 Autor:

Eksmisja z domu pod budowę obwodnicy

Eksmisja z domu pod budowę obwodnicy (fot. Maciej Kaczanowski)

Z jednej strony rodzina i jej prawnicy. Z drugiej egzekutor i policja. Wydarzenia z placu budowy obwodnicy Lublina śledziła dzisiaj cała Polska. Po kilku godzinach właściciel domu zgodził się go opuścić. Ale zapowiada skargę do Strasburga.

Tadeusz Strzałkowski, egzekutor z Urzędu Wojewódzkiego, wkroczył do domu przy ulicy Pliszczyńskiej w Lublinie dzisiaj po godz. 9. Towarzyszyło mu dwóch policjantów i firma zajmująca się przeprowadzkami. Pojawiło się też kilkudziesięciu dziennikarzy. O sprawie zrobiło się głośno po tym, jak w poniedziałek opisał ją "Dziennik Wschodni”.

– Jest to bezprawne zajęcie naszej nieruchomości i łamanie naszych podstawowych praw – bronił się właściciel domu Andrzej Sidor. – To już nie jest państwa nieruchomość, tylko Skarbu Państwa – ripostował urzędnik.

Sidorowie twierdzą, że ich dom powinien być przejęty na podstawie wywłaszczenia. Tymczasem odbywa się to na mocy specustawy drogowej i tzw. decyzji o ZRID (zezwolenie na realizację inwestycji drogowej). – Wojewoda nie ma prawa zabierać domu, bo procedura wywłaszczeniowa nie została zakończona – twierdzi dr Maciej Podleśny, pełnomocnik małżeństwa.

Taką decyzję wydał w tej sprawie Wojewódzki Sąd Administracyjny. Mimo to egzekutor zaczął działać. – Mógł to zrobić, bo wyrok WSA jest nieprawomocny – tłumaczy Kamil Smerdel, rzecznik wojewody.

Żeby dziennikarze nie musieli opuszczać domu podczas egzekucji, gospodarz ustanowił wszystkich swoimi pełnomocnikami. Przepychanki trwały kilka godzin. To, co działo się w ostatnim domu na trasie przyszłej obwodnicy Lublina, na żywo transmitowały TVN24 i Polsat News. W końcu Sidorowie zgodzili się na lokal zastępczy. – Nawet nie widziałem tego mieszkania. Z żoną, córką i dwoma psami mam się przenieść do mieszkania w bloku. To jakaś farsa – mówi Andrzej Sidor.

– Zapewniliśmy 80-metrowe mieszkanie, za które będziemy płacić do uprawomocnienia się decyzji ZRID (w maju – red.) i przez kolejne 120 dni – mówi Krzysztof Nalewajko, rzecznik lubelskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

Andrzej Sidor zastrzega, że to nie koniec sprawy. – Ta egzekucja, to naciąganie przepisów. Wykorzystam wszystkie dozwolone prawem możliwości, żeby ją podważyć. Jeśli będzie trzeba, to pójdę do Strasburga.
Drogowcy tłumaczą, że nie mieli wyjścia. – Zbyt późne przekazanie nieruchomości wykonawcy obwodnicy mogłoby oznaczać opóźnienie. A w konsekwencji roszczenia. Termin realizacji tego odcinka S17 mija w grudniu 2013 – mówi Nalewajko.

– A wystarczyło dogadać się w kwestii ceny i zakończyć procedurę w ramach wywłaszczenia. Teraz mój klient, poza godziwym odszkodowaniem za dom, będzie się domagać też zadośćuczynienia za straty moralne – dodaje mec. Podleśny.

Czytaj więcej o:
  • eksmisja
  • obwodnica Lublina
  • S17
Przeczytaj kolejny artykułzamknij okno X

14-latek zaczepił 70-latkę, zniszczył jej okulary

alarm24 Kliknij i wyślij nam swojego newsa!

Czy prace remontowe na przejeździe kolejowym przy ul. Turystycznej powinny trwać całą dobę?

wyniki głosowania
Liczba głosów: 595.

Kontakt z reklamą »

Kontakt z redakcją »

Kontakt z marketingiem »

Zadzwoń 81 46 26 800

Napisz maila:

Napisz na Gadu-Gadu: 2231337

Serwisy społecznościowe

Corner Media sp. z o.o. w Lublinie zastrzegają, iż rozpowszechnianie jakichkolwiek artykułów i materiałów zamieszczonych w portalu www.dziennikwschodni.pl jest dozwolone wyłącznie z zachowaniem warunków korzystania z treści. Jakiekolwiek użycie treści wykraczające poza ww. warunki jest zabronione bez pisemnej zgody Corner Media i nabycia licencji. Sprawdź, w jaki sposób możesz uzyskać licencję na wykorzystanie treści.

Naruszenie tych zasad jest łamaniem prawa i grozi odpowiedzialnością karną.

Polityka dotycząca plików cookie

Wszelkie prawa zastrzeżone. Corner Media sp. z o.o. w Lublinie. 2001-2014.