dodano: 16 marca 2013, 0:01

tagi:restauracja LublinTrojaczkowice

Restauracja Gościniec Horyzont w Trojaczkowicach (recenzja)

Waldemar Sulisz

Blisko Lublina, dyskretne położenie, kameralne wnętrze, duży plac zabaw dla dzieci i zaciszny hotelik. Jeśli dodać do tego nasze 4 gwiazdki, to całość składa się na całkiem sympatyczny obraz nowego przybytku na kulinarnej mapie naszego regionu.

Restauracja Gościniec Horyzont Trojaczkowice 43, tel. 81 47 615 47. Czynne codziennie od 12 do 22. Można płacić kartą

Restauracja Gościniec Horyzont Trojaczkowice 43, tel. 81 47 615 47. Czynne codziennie od 12 do 22. Można płacić kartą

Żeby znaleźć "Gościniec Horyzont”, trzeba wyskoczyć samochodem na Rzeszów. Nie ma co się rozpędzać, bo sprzed kościoła w Konopnicy jedzie się kilka minut. "Horyzont to linia między niebem a ziemią, mamy nadzieję, że atmosfera jaka,̨ staramy się tworzyć pozwoli Państwu wznieść się nad ziemię i poczuć jak w niebie” – piszą właściciele na swojej stronie internetowej.

Na dobry początek zamówiłem "Befsztyk tatarski z chrupiącym boczkiem i masłem paprykowym” za 19 zł, moja towarzyszka wybrała sobie "Sałatkę w wędzonym łososiem z kaparami na chrupiącej sałacie i prażonych pestkach dyni” w tej samej cenie. I od razu bingo. Tatar był świeżutki, chrupiący boczek w sam raz, dobra francuska musztarda nadała tatarowi ostateczny szlif. Sałatka z dobrymi jakościowo składnikami była pierwszorzędna.

Doskonały smak przekąsek pozwolił nam zapomnieć o tym, że obsługiwała nas pani recepcjonistka, bo kelner się spóźnił. Kiedy przybył, przebrał się, dostojnym krokiem podszedł i walnął prosto z mostu: Czy można już zabrać kartę? Oniemieliśmy tłumacząc, że może zupę zjemy, a może nawet drugie i deser?

Dał nam szansę. M. zamówiła "Rosół z kołdunami mięsnymi oraz zieloną pietruszką” (11 zł), ja "Zupę a la horyzont na bulionie drobiowym z makaronem szpinakowym i wkładką mięsną” w tej samej cenie. Pierwszy zaatakowałem kołduna z talerza M., bo mam do kołdunów wielką słabość. Choć ciasto było niedoskonałe, to w środku siedziało aromatyczne, soczyste mięso. Rosół był na 4,5. Moja zupa "Horyzont” była jeszcze lepsza. W domowym rosole pływały spore kawałki kurczaka, świeże warzywa i szpinakowy makaron.

Nadszedł czas na sedno sprawy. M. zamówiła "Duszone żeberka w sosie własnym z kaszą gryczaną i ogórkiem kiszonym za 24 zł. Ja od początku wiedziałem, że zjem " Królika w śmietanie duszonego na pieczonej kaszance w towarzystwie buraczków zasmażanych” za 37 zł. Z tym, że buraczki wymieniłem na powidło w czerwonej kapusty, przynależne kaczce. Na żeberka to ja miałem chęć, bo dawno dobrych nie jadłem, ale królik na kaszance mnie zelektryzował, bo przypomniały mi się dysputy z prof. Jarosławem Dumanowskim o staropolskiej kuchni. Żeberka były dobre, ale kucharz zaszalał z sosem własnym, nawalił nie wiadomo czego i zepchnął kompozycję na boczny tor. Za to przy króliku się popisał. Dobrze wydobył smak mięsa, dobrał sos śmietanowy, a powidła z czerwonej kapusty były doskonałe.

Na deser wzięliśmy sobie na spółę "Sernik na spodzie czekoladowym z owocami i bitą śmietaną” za 12 zł oraz po kawie za 5 zł. Do swojej zamówiłem Grappę za 6 zł. Zapłaciliśmy 150 zł. Dajemy 4 gwiazdki. Trochę na wyrost, bo minus za słabą obsługę się należy. Ale sytuacja jest rozwojowa, polecamy.

Partner Przewodnika

Partnerem Przewodnika jest Old Poland. Wielkie Polskie Sery. Old Poland to marka najlepszych serów długodojrzewających produkowanych w Polsce. Smakiem i jakością dorównuje najbardziej znanym europejskim serom, pochodzącym ze Szwajcarii, Holandii, Włoch czy Francji.

Sonda

Brak ankiety.

Najczęściej czytane

Wszelkie prawa zastrzeżone. Media Regionalne sp. z o.o. 2001-2014