czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Artykuły sponsorowane

Wybór pieca - czy stać Cię na tanie ogrzewanie?

Dodano: 6 listopada 2015, 00:00

Jesteśmy szczęśliwymi posiadaczami domku i właśnie stanęliśmy przed dylematem jaki piec C.O. kupić? Który będzie bardziej opłacalny przy dłuższej eksploatacji, który będzie bardziej ergonomiczny przy dużych a który przy małych metrażach? Z podajnikiem czy zasypowy? Na jaki rodzaj paliwa? To tylko niektóre z pytań na które szukaliśmy odpowiedzi podejmując decyzję o zakupie.

Od czego zaczęliśmy? Od określenia zapotrzebowania na ciepło (np. w nowym domu o powierzchni 150 m2 zapotrzebowanie na ciepło wynosi około 10 kW). Aby wybrać piec CO, musimy przede wszystkim wiedzieć, czy będziemy wykorzystywać go tylko do ogrzewania pomieszczeń i jaki będzie ich metraż, czy może również do podgrzewania wody  i wtedy musimy oszacować zapotrzebowanie. Zwykle zapotrzebowanie na podgrzewanie wody użytkowej jest większe niż na moc do ogrzewania pomieszczeń. W naszym przypadku i ogrzewanie pomieszczeń i wody wchodziło w grę.

Następnie zastanawialiśmy się nad tym jaki rodzaj paliwa będziemy stosować w piecu (od tego zależeć będzie przecież jego cena). W zależności od stosowanego opału mamy bowiem do wyboru piece elektryczne, gazowe, olejowe i na paliwo stałe (węgiel, eko-groszek, miał węglowy, drewno i  trociny, itp.). Jak to wygląda w praktyce - postanowiliśmy poszperać w necie, zajrzeliśmy do Bricomana. Ceny są zróżnicowane od około 1900 do 7000 PLN.

Kolejne kryterium, które braliśmy pod uwagę to, czy urządzenie ma być z podajnikiem czy może zasypowe? Przyznam, iż to kryterium było bardzo ważne w naszym przypadku. Szukaliśmy urządzenia relatywnie prostego w obsłudze i mało absorbującego. Polecono nam piec podajnikowy. Zanim jednak zdecydowaliśmy się na zakup postanowiliśmy zgłębić zalety i wady obu. Piece podajnikowe mają dużo zalet: wymagają minimalnej obsługi (dorzucanie opału i usuwanie pozostałości spalania), automatyczne sterowniki upraszczają obsługę (nie trzeba orientować się w skomplikowanych parametrach a wystarczy jedynie ustawić docelową temperaturę wody), dzięki dużej pojemności zasobnika i popielnika mogą pracować do kilkunastu dni bezobsługowo (ważne w przypadku wyjazdów i konieczności pozostawienia domu bez mieszkańców), można je opalać węglem typu ekogroszek, orzech, miałem i drewnem a także wiórami. Są czyste w obsłudze. Wadą jest natomiast to, że do pracy wymaga podłączenia do prądu co może podrażać eksploatację i jest droższy w zakupie.

Piece zasypowe są wiele tańsze w eksploatacji i kosztują sporo mniej (zwłaszcza te górnego spalania), są proste w budowie, można je opalać miałem, węglem typu orzech, drewnem i wiórami. Niestety wymagają stałego dozoru, regularnej obsługi i załadunku opału średnio co 24 godziny. Uznaliśmy to za zbyt kłopotliwe przy dwójce małych dzieci. Ponadto piece tego typu regulowane są ręcznie - co zwiększa ryzyko usterek poprzez niewłaściwe ustawienie parametrów eksploatacji. Co prawda niektóre modele wyposażone są w tzw. dmuchawy (te z automatycznym sterowaniem) ale może to powodować duże straty opału a tego nie chcieliśmy (jesteśmy eko i preferujemy rozsądne oszczędzanie). Wszystko to zdecydowało o odrzuceniu przez nas opcji pieca zasypowego. Chcieliśmy być użytkownikiem pieca a nie niewolnikiem we własnym domu. Czy była to słuszna decyzja? Pewnie będziemy mogli ocenić ją dopiero po pełnym okresie grzewczym.

Czytaj więcej o:
Pirolan
Użytkownik niezarejestrowany
Gość
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Pirolan
Pirolan (15 grudnia 2016 o 09:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Według mnie najważniejsze jest nie to jaki kocioł się stosuje, ale jakim paliwem się zasypuje. Jeżeli będzie to jakiś tani węgiel to wiadomo, że nie spełni swojej roli. Co innego jeżeli będzie to dobrej jakości węgiel orzech np. taki jaki sprzedaje się na Śląsku w SmartTrans. Dzięki niemu w całym domu będzie ciepło, ale jednocześnie nie będzie problemu z wysokimi kosztami ogrzewania.
Rozwiń
Gość
Gość (19 października 2016 o 15:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
zachęcam do zainteresowania się biogroszkiem. to całkiem dobre rozwiązanie dla tych, którzy chcą mieć instalację w miarę tanio, a jednocześnie zaoszczędzić na kosztach ogrzewania: ******domolubni.pl/tanie-ogrzewanie-wybrac/
Rozwiń
Gość
Gość (25 lutego 2016 o 08:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ja miałem instalację gazową, ale ze względu na kredyt na mieszkanie dla córki musieliśmy z żoną maksymalnie ograniczyć przyszłe wydatki. Przerobiliśmy instalację na pompę ciepła, troche to trwało, ale było warto, bo się zwraca teraz. Grzeje tak samo wydajnie, a przynajmniej my nie zauważyliśmy różnic poza tymi w kosztach - oszczędność naprawdę jest duża, ok 4-5 tysięcy rocznie. Też mieliśmy szczęście, bo trafiliśmy na firme, która potrafiła nam dobrze doradzić, tzn a-pic.pl, nie naciągnęli nas na najdroższą możliwą opcje.
Rozwiń
Gość
Gość (8 lutego 2016 o 17:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ja od kilku lat grzeję w domu piecem z Gizexu na ekogroszek i jestem bardzo zadowolony. Dość dobrze trzyma ciepło a opał nie jest aż tak drogi.
Rozwiń
Gość
Gość (7 listopada 2015 o 07:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Najpierw myślałem, że pisał to polonista,ale ta ergonomia .Być może pisał to filozof , a na pewno nie ktoś z jako takim pojęciem technicznym, nawet jak na artykuł sponsorowany , to autor powinien się wstydzić za taki bzdet.Trzeba było zatrudnić pana Józka , hydraulika z sąsiedztwa, podszedł by bardziej konkretnie do tematu.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!