piątek, 15 grudnia 2017 r.

Biała Podlaska

7 deko od medalu

  Edytuj ten wpis
Dodano: 18 sierpnia 2008, 20:36
Autor: Paweł Puzio

Łuków: Mama braci Dołęgów do końca wierzyła w synów. W Pekinie Marcin minimalnie przegrał brąz, Robert zajął 9 miejsce.

Medalu nie ma, ale i tak Łuków jest dumny ze swoich olimpijczyków. Mama ciężarowców, Zofia Dołęga, już nie może doczekać się powrotu synów.

Gdy na podeście ciężarowcy zaczęli bój, w gabinecie burmistrza Łukowa atmosfera była napięta. W ekran telewizora wpatrywali się najbliżsi sportowców.

- Bardzo wierzę w męża i szwagra - mówiła żona Roberta Magdalena Dołęga. - Nie ma co ukrywać, Marcin jest typowany do medalu. Obaj przez ostatnich kilka miesięcy byli tylko gośćmi w domu, bo bez przerwy wyjeżdżali na zgrupowania - dodawała.

Mama ciężarowców jak zahipnotyzowana oglądała transmisję z Pekinu. Gdy tylko jeden z jej synów wychodził na pomost zakrywała twarz rękami. Nie chciała patrzeć, jak Robert lub Marcin siłują się z kolejnymi setkami kilogramów na sztandze.

- Niech już wrócą, to ich mocno uściskam - mówiła cicho. I z ulgą oddychała, kiedy któryś z synów pomyślnie kończył próbę.

Marcin Dołęga był o włos od medalu. A właściwie o 7 dekagramów, bo o tyle więcej ważył od Rosjanina Dmitrija Łapikowa, który zaliczył w dwuboju taki sam rezultat, ale był od Polaka lżejszy.

- Trochę szkoda, bo medal Marcina był tuż- tuż. No cóż, taki jest sport - powiedziała po zawodach Magdalena Dołęga.

Obu paniom gratulacje złożył burmistrz Łukowa Zbigniew Zemło. - Jesteśmy dumni z obu braci. Robert jest pierwszym zawodnikiem łukowskich Orląt, który reprezentował barwy klubu i miasta na igrzyskach olimpijskich (Marcin obecnie trenuje w Starcie Otwock - przyp. red.). Na pewno obu braciom przygotujemy gorące powitanie w rodzinnym mieście - zapewnił i wręczył paniom bukiety kwiatów.

- Na powitanie przygotuję ich ulubione danie: pierogi gotowane na parze. Chociaż synkom wszystko smakuje, co ugotuję - powiedziała na zakończenie mama łukowskich olimpijczyków.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!