czwartek, 8 grudnia 2016 r.

Biała Podlaska

99 czeladników

Dodano: 22 czerwca 2002, 11:50

Joanna Marchel, naczelnik wydziału edukacji Urzędu Miasta w Białej Podlaskiej i Józef Piśniak, stars
Joanna Marchel, naczelnik wydziału edukacji Urzędu Miasta w Białej Podlaskiej i Józef Piśniak, stars

Uprawnienia czeladnicze otwierają im drogę do kariery. Niestety, tylko teoretyczne. Młodych ludzi długo nie będzie stać na otwarcie własnego warsztatu rzemieślniczego. Ciekawe ilu z 99 adeptów różnych profesji, którzy opuszczają bialską szkołę, zacznie teraz regularnie odwiedzać pośredniak.

Piekarz, rzeźnik, stolarz, fryzjer - to zawody stare jak świat i mające przed sobą przyszłość. Młodzi nie garną się do ich uprawiania, nawet gdy zdobyli w szkole niezbędne kwalifikacje. Koniec nauki jest momentem startu w samodzielność, która często oznacza wyjazd "za pracą” do dużego miasta. - Moja córka otrzymała dziś świadectwo czeladnicze w zawodzie kucharza, ale będzie w Warszawie kelnerką w pizzerii. Zamierza też uczęszczać do szkoły średniej - mówi Bogumiła Andrzejuk, uczestnicząca w czwartkowej uroczystości rozdania cenzurek kończącym trzyletni okres nauki w bialskiej Rzemieślniczej Zasadniczej Szkole Zawodowej. Jako matka jest trochę zdegustowana poziomem kształcenia praktycznego. Zauważa z przekąsem, że jej córka nauczyła się tylko robić pierogi. Inni rodzice zwracali uwagę na brak możliwości kształcenia średniego w systemie dziennym. "Wieczorówki” i "zaoczne” są płatne i nie spełniają wszystkich oczekiwań. - To nie jest tak. Po szkole zasadniczej można przecież kontynuować naukę w technikach i liceach. Co ważne, nasi absolwenci są dobrze znani pracodawcom, mają większe szanse na zatrudnienie. Rzemiosło nie produkuje bezrobotnych - podkreśla Anna Derlukiewicz, wychowawczyni z OHP współpracującego z Cechem Rzemieślników i Przedsiębiorców.
Ważny w historii szkoły moment nie mógł nastąpić bez udziału władz oświatowych, samorządowych i przedstawicieli branży rzemieślniczej. - Wyniki placówki wskazują, że tu powinna powstać akademia. Dzisiaj świętujemy sukces organizacyjny władz bialskiego cechu, pedagogów i uczniów jednej z nielicznych tego typu placówek w kraju - uważa Edward Ząbek, prezes Izby Rzemieślniczej Mazowsza, Kurpi i Podlasia.
Goszczący w Białej Podlaskiej Francuzi nie wykluczają, że młodzi fachowcy z Podlasia znajdą w ich kraju pracę w budownictwie. Jean-Michel Banlier, prezes Izby Rzemieślniczej w Niort zaznacza, że Polacy potwierdzili już swoje umiejętności, praktykując u przedsiębiorców z departamentu Deux-Sevres. Certyfikaty uznające wysokie kwalifikacje umożliwią zainteresowanym poruszanie się po unijnym rynku pracy. Szkoda, że takie "przepustki” posiadają tylko nieliczni.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO