sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Biała Podlaska

Ale nam wycięli numer!

Dodano: 30 marca 2006, 20:18

Jeśli w Międzyrzecu Podlaskim wybierasz numer alarmowy pogotowia ratunkowego lub straży pożarnej, zgłasza się dyżurny powiatowego centrum dowodzenia w Białej Podlaskiej. – Obawiamy się, że w kryzysowych sytuacjach może dochodzić do tragicznych pomyłek – mówią radni. – W obu miastach są ulice o tych samych nazwach.

Problem poruszył na ostatniej sesji bialskiego powiatu przewodniczący rady Marek Maleszyk. – Nieoficjalnie wiem, że zdarzały się w bialskiej jednostce pomyłkowe wyjazdy do międzyrzeckich pożarów. Dobrze, że chociaż nadal pozostał jeszcze telefon alarmowy policji w Międzyrzecu Podlaskim – mówi Maleszyk.
Przewodniczący Rady Powiatu wyraził zdumienie, że likwiduje się etaty w małych jednostkach ratowniczo-gaśniczych w Międzyrzecu Podlaskim i w Małaszewiczach. Np. w międzyrzeckiej jednostce na jednej zmianie pracują tylko cztery osoby. Kiedy jedna pełni rolę dyspozytora, do pożaru mogą jechać tylko trzy. Taka sama sytuacja jest w pogotowiu. Nikt się nie dodzwoni do pogotowia, kiedy dwie karetki wyjadą w trasę.
Brygadier Józef Szepeta, komendant miejski Państwowej Straży Pożarnej w Białej Podlaskiej, uspokaja, że żadnego niebezpieczeństwa nie ma. Jego zdaniem, gwarantuje to centrum zarządzania kryzysowego, gdzie przez całą dobę dyżurują oficer i jego pomocnik. Mają oni pod opieką powiaty grodzki i ziemski.
– Podejmujemy wyważone decyzje w sprawie obsady jednostek ratowniczo-gaśniczych. W Białej Podlaskiej musi być liczniejsza załoga, bo jednostka zajmuje się także zagrożeniami chemicznymi – tłumaczy komendant. I dodaje, że wkrótce w Małaszewiczach i Międzyrzecu Podlaskim nie będzie nawet dyspozytora. Komenda będzie się kontaktować z załogami poprzez fax lub telefonicznie.
Radni bardzo liczą, że wreszcie zacznie funkcjonować zintegrowany system ratowniczy łączący działania straży, pogotowia i policji. Bo obecny pozostawia wiele do życzenia. – Obawiamy się, iż w przypadku większych katastrof, skutki mogą być opłakane – mówi Maleszyk. – Problem jest także z numerem alarmowym 112. Do policji można dodzwonić się tylko z telefonu komórkowego, a do straży ze stacjonarnego.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!