sobota, 10 grudnia 2016 r.

Biała Podlaska

Archeolog na tropie rabusiów

Dodano: 26 czerwca 2002, 22:57

Na giełdzie staroci w Warszawie archeolodzy dostrzegli garnek z prawie setką srebrnych monet rzymskich. Sprzedający je pośrednicy przyznawali, że skarb ten został nielegalnie wykopany
w okolicy Kodnia lub Kostomłotów nad Bugiem.

Bialski archeolog Mieczysław Bienia od lat usiłuje przeciwdziałać „dzikim poszukiwaczom skarbów”. Niestety, coraz częściej spotyka ślady brutalnego niszczenia przez nich stanowisk archeologicznych. Niedawno z przerażeniem odkrył w Horodyszczu, w miejscu po osadzie przyzagrodowej z VIII–XIV wieku, aż 400 dołków wykopanych przez rabusiów. W ofercie kolekcjonerskiej znalazł pochodzący z Horodyszcza enkolpion (średniowieczny ozdobny medalik); był to jeden z dwóch podobnych egzemplarzy wykrytych w Polsce wschodniej.
– Dochodzi tu do podwójnego przestępstwa przeciwko dobrom kultury i własności prywatnej – mówi M. Bienia. – Złodzieje rabują cenne przedmioty, nie bacząc, że bezpowrotnie niszczą całe stanowisko wyrywając jedną rzecz z całego kontekstu, dającego nam informację o czasie pochodzenia znaleziska i otoczeniu. Jako społeczeństwo, Podlasiacy, mieszkańcy konkretnych miejscowości, musimy walczyć, aby nie rozgrabiano naszych dóbr. Poproszę księży w poszczególnych parafiach o powiadomienie wiernych o potrzebie wspólnego chronienia dziedzictwa przeszłości i konieczności przepędzania rabusiów.
M. Bienia twierdzi, że w naszym regionie grabieniem stanowisk archeologicznych trudni się kilka grup. Najgorsza jest grupa lubelska, która z wykrywaczami metali i szpadlami niszczy całe osady. W Horodyszczu natrafił na ludzi, którzy grzebali w ziemi nożami poszukując monet. Jeden z nich przekazał archeologowi fragment starego okucia skrzyni oraz plombę ołowianą, na której znajdował się znak papieski. Eksperci ustalą, czy nie jest to fragment bulli papieskiej.
Nad Bugiem grasuje prawdopodobnie grupa warszawskich poszukiwaczy. Młodzi ludzie z Terespola rozkopują tereny obok Zalesia. Ślady dzikich penetracji znajdują się na kurhanach w Wólce Dobryńskiej oraz grodziskach w Dołholisce i Dzięciołach, a także w osadzie w Dokudowie.

Janusz Maraśkiewcz - konserwator zabytków, kierownik bialskiej delegatury Służby Ochrony Zabytków

Ustawa o ochronie dóbr kultury określa, że kto znalazł przedmiot archeologiczny lub odkrył wykopalisko i nie zawiadomił o tym w ciągu miesiąca wojewódzkiego konserwatora zabytków albo zarządu właściwej gminy lub nie zabezpieczył znalezionego przedmiotu bądź wykopaliska, podlega karze aresztu albo grzywny. Niedawno sąd w Siedlcach wymierzył grzywnę 7 tysięcy złotych za zniszczenie zabytkowego nagrobka. •
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO