piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Biała Podlaska

Bazarowa konkurencja

Dodano: 21 grudnia 2004, 22:26

Najbardziej znienawidzonym przez radzyńskich sklepikarzy dniem tygodnia jest środa. Odbywające się wówczas miejskie targowisko zabiera im klientów. Największą konkurencją są handlarze ze Wschodu, oferujący towary po znacznie zaniżonych cenach.

Pan Jan jest właścicielem sklepu odzieżowego w Radzyniu Podlaskim. Od paru miesięcy zauważa spadek obrotów sięgający ostatnio nawet pięćdziesięciu procent. Winą obarcza niekontrolowany, jego zdaniem, napływ handlarzy ze Wschodu. – Jest ich coraz więcej, sprzedają towary o pół ceny niższe niż sklepy. Nikt nie sprawdza, czy mają pozwolenie na handel – twierdzi sklepikarz.
Mężczyzna na stałe mieszka w Białej Podlaskiej, często jeździ też do Międzyrzeca. – Tam już dawno nie mają takich problemów – twierdzi pan Jan. – Policja i Straż Miejska rozgoniły towarzystwo. Na bialskim targowisku funkcjonariuszy PG widać bardzo często, a Straż Miejską na okrągło.
Sklepikarze z Radzynia sądzą, że w ich mieście tego nie ma. O interwencję prosili już i policję i magistrat, jak mówią, bez odzewu.
Dariusz Łukasiak, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Radzyniu Podlaskim, twierdzi, że rozwikłanie problemu nie leży w gestii policji. – Sprawa rozbija się o podatki, których przyjezdni nie odprowadzają, dlatego ich towary są dużo tańsze – tłumaczy Łukasiak. – Na to nie możemy nic poradzić. Leży to w gestii urzędu skarbowego.
Zdaniem oficera prasowego policja radzyńska robi tyle, ile powinna. Co jakiś czas odwiedza targowisko, legitymuje handlarzy, sprawdza czy nie handlują kontrabandą. – Organizowane są też akcje ze Strażą Graniczną. Jeśli obywatele z zagranicy mają porządek w dokumentach, nie ma podstaw do ich usuwania – dodaje policjant.
Poza tym napływowi handlarze nie uprzykrzają życia radzyńskiej policji. Łukasiak przypomina sobie tylko jedną skargę. Handlujący rozmieniając pieniądze nie oddawali całej kwoty. To jednak rzadkie i pojedyncze sygnały.

Opinia


Stanisław Mróz naczelnik Urzędu Skarbowego w Radzyniu Podlaskim.
Problem dotyczy ogółu targowisk w naszym kraju. Nie ma jasnej wykładni prawnej, która mówiłaby jak należy postępować z handlującymi obcokrajowcami. Ogólnie rzecz biorąc na targowisku przebywają legalnie, bo każdy kto zapłaci wstępne, może tam przebywać. Moi pracownicy mogą jedynie prowadzić z policją akcje prewencyjne. Skutkują one chwilowym zejściem cudzoziemca z targowiska.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

18-20 sierpnia
komentarze (0)0
polubienia (1)1
17-08-2017

18-20 sierpnia

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!