środa, 23 sierpnia 2017 r.

Biała Podlaska

Biała Podlaska: Afera z teczkami do utylizacji

Dodano: 21 marca 2011, 17:33
Autor: (pim)

Tak makulatura czeka przed linią segregacyjną (Marek Pietrzela (archiwum))
Tak makulatura czeka przed linią segregacyjną (Marek Pietrzela (archiwum))

Bialska policja wyjaśnia, czy dokumenty Urzędu Miasta przeznaczone do utylizacji były prawidłowo zabezpieczone.

W piątek jeden z bialskich dziennikarzy powiadomił policję, że w hali segregacyjnej firmy "Komunalnik” teczki z danymi osobowymi mieszkańców są dostępne dla przypadkowych osób. Część tych dokumentów powróciła do Urzędu Miasta.

Renata Szwed, dyrektor gabinetu prezydenta, wyjaśnia, że dokumentacja została przekazana w czwartek Przedsiębiorstwu Wielobranżowemu "Komunalnik” w celu utylizacji.

- Otrzymaliśmy bardzo niepokojące sygnały, że z przyczyn nam nieznanych, dokumentacja nie została zabezpieczona w odpowiedni sposób. W związku z tym dziś skierowaliśmy do prezesa "Komunalnika” pismo, w którym zaniepokojeni prosimy o wyjaśnienia, dlaczego dokumenty znajdujące się na terenie przedsiębiorstwa przekazane firmie do utylizacji znalazły się w rękach osób trzecich. Do czasu wyjaśnienia sprawy oraz podjęcia kroków zapobiegających tego typu wydarzeniom, w przyszłości nie będziemy przekazywać przedsiębiorstwu dokumentacji niearchiwalnej do niszczenia – zaznacza Szwed.

Artur Zaborowski z "Komunalnika” w imieniu zarządu przyznaje – Działania osób trzecich spowodowały, że znajdujące się w kartonach i workach dokumenty bez wiedzy spółki zostały wyniesione i upublicznione. Na monitorowany teren naszej firmy wtargnęła osoba z zewnątrz i sięgnęła po dokumenty, które obok linii segregacyjnej czekały na pocięcie i zmielenie – wyjaśnia Zaborowski.

Zaznacza, że spółka powiadomi prokuratora o popełnieniu przestępstwa przeciwko dokumentom.

Jarosław Janicki, oficer prasowy bialskiej policji: – Ciężko mówić o rozpowszechnianiu danych osobowych, skoro dokumenty były w workach i pudełkach w zamykanej hali. Nie znalazły się przecież na wysypisku – mówi Janicki. Przyznaje jednak, że po wyjaśnieniu sprawy policja skieruje materiały do prokuratury, która podejmie decyzję o dalszym postępowaniu lub jego umorzeniu.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!