sobota, 16 grudnia 2017 r.

Biała Podlaska

Biała Podlaska: Rodzice boją się, że karuzela się wywróci

  Edytuj ten wpis
Dodano: 12 kwietnia 2011, 19:09

Lunapark rozłożył się na placu obok skrzyżowania ulicy Sidorskiej z al. Tysiąclecia. (Marek Pietrzel
Lunapark rozłożył się na placu obok skrzyżowania ulicy Sidorskiej z al. Tysiąclecia. (Marek Pietrzel

Konstrukcja zjeżdżalni w czeskim wesołym miasteczku, które przyjechało do Białej Podlaskiej, stoi na prowizorycznych podporach – twierdzi jedna z matek. Sprawą zajął się już inspektor nadzoru budowlanego.

We wtorek jedna z matek zawiadomiła policję, że obawia się o bezpieczeństwo dzieci bawiących się w wesołym miasteczku. Lunapark rozłożył się na placu obok skrzyżowania ulicy Sidorskiej z al. Tysiąclecia. Kobieta miała zastrzeżenia do ustawienia części urządzeń na płytkach, bloczkach i stemplach.

– Nasz patrol ustalił, kto odpowiada za ten teren i przekazaliśmy sprawę Straży Miejskiej – mówi Jarosław Janicki, oficer prasowy bialskiej policji.

– Zjeżdżalnia rzeczywiście została zabezpieczona nieprofesjonalnie. Umocowania wyglądały na niestabilne – przyznaje Artur Żukowski, komendant bialskiej Straży Miejskiej. – Gdyby konstrukcja się chwiała, wtedy mielibyśmy podstawy by zakazać eksploatacji sprzętu. Zjeżdżalnia jednak stoi stabilnie – dodaje.

Strażnicy przekazali sprawę miejskiemu inspektorowi nadzoru budowlanego. – Poprosiliśmy o sprawdzenie urządzeń. Inspektor potrzebował pisemnego zgłoszenia, więc niezwłocznie mu je dostarczyliśmy – dodaje Żukowski.

Jerzy Wójcik, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego w Białej Podlaskiej, przyznaje, że sprawa nie jest łatwa. – Na pierwszy rzut oka, zjeżdżalnia nie jest dobrze ustawiona. Muszę jednak zapoznać się z instrukcją eksploatacji urządzeń i dopiero wtedy będę mógł dokładnie ocenić sytuację – podkreśla Wójcik.

Inspektor obawia się też, że właściciele wesołego miasteczka mogą mieć dokumenty tylko w języku czeskim.

Dziś nie ma obowiązku, by przyjezdne wesołe miasteczka zgłaszały swoją obecność do Urzędu Miasta. Są traktowane jak inne firmy prowadzące działalność gospodarczą. – Niestety, takie jest teraz prawo – komentuje inspektor.

Renata Szwed, dyrektor gabinetu prezydenta Białej Podlaskiej, przyznaje że tylko wtedy gdyby wesołe miasteczko stanęło na gruncie miejskim, miasto miałoby powód do sprawdzenia firmy. – Mam nadzieję, że inspektor zbada sprawę – dodaje Szwed.

Właściciela czeskiej firmy nie zastaliśmy. Jego córka Anna (nie chciała podać nazwiska) twierdzi, że wszystko w wesołym miasteczku działa jak należy. –Wszystkie karuzele są ustawione normalnie. Zjeżdżalnia też dobrze działa. Codziennie rano wszystko sprawdzamy. Mamy też odpowiednie zezwolenia. Nie trzeba się bać – zapewnia.

Jej brat Rafał dodaje, że maksymalna prędkość osiągana przez wagoniki to 20 km/godz.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!