środa, 22 listopada 2017 r.

Biała Podlaska

Biała Podlaska: Zakaz wieszania plakatów wyborczych na latarni

  Edytuj ten wpis
Dodano: 18 lipca 2011, 19:32

Jeszcze w ubiegłorocznych wyborach samorządowych można było wieszać plakaty na latarniach i słupach.
Jeszcze w ubiegłorocznych wyborach samorządowych można było wieszać plakaty na latarniach i słupach.

Bialski prezydent zakazał wieszania plakatów wyborczych na latarniach i słupach oświetleniowych. Zdumiało to wielu działaczy różnych partii.

W piątek na stronie internetowej Urzędu Miasta w Białej Podlaskiej prezydent Andrzej Czapski poinformował komitety wyborcze, że nie będzie udzielał zgody na umieszczanie plakatów wyborczych i innych materiałów wyborczych na latarniach i słupach oświetlenia ulicznego znajdujących się w pasie drogowym.

Renata Szwed, dyrektor gabinetu bialskiego prezydenta, wyjaśnia, że na tę decyzję wpłynęła obawa o pogorszenie bezpieczeństwa w pasie drogowym. – Podczas ostatnich wyborów plakaty były źle przymocowane. Odczepiały się i powiewały nad jezdnią. To także kwestia estetyki. Podobnie uczyniono w Poznaniu – argumentuje Szwed i proponuje, aby kandydaci reklamowali się w Internecie i podczas bezpośrednich spotkań z wyborami.

Jan Bajkowski, szef bialskiego SLD, nie ukrywa zdumienia. Dziwi się, że prezydent nie podjął tej decyzji przez wyborami samorządowymi, w których startował.

– W mieście jest za mało słupów ogłoszeniowych. Liczymy na to, że urząd przygotuje miejsca, gdzie powiesimy swoje plakaty wyborcze – mówi Jan Bajkowski, który będzie startować w wyborach do Sejmu RP.

Zdziwiony decyzją prezydenta jest też lek. med. Riad Haidar, który prawdopodobnie wystartuje z SLD do Senatu.

– W Białej Podlaskiej powinno być tak jak w całej Polsce. Jeśli będzie inaczej, to mówi się trudno. Do sejmiku województwa zostałem wybrany, choć powiesiłem zaledwie 250 plakatów – ujawnia Haidar.

Poseł PiS Adam Abramowicz, który ponownie będzie się ubiegać o miejsce w Sejmie, stwierdza, że decyzja prezydenta jest niezrozumiała, dziwna i niepotrzebna. – Taki zakaz utrudni, szczególnie mniejszym ugrupowaniom, docieranie do wyborców ze swoim programem. Uderzy w dotąd nieznanych kandydatów na polityków – zauważa Abramowicz.

Zakazem wieszania plakatów na latarniach i słupach oświetleniowych są zaskoczeni także mieszkańcy. Janusz Denisiuk zauważa, że do tej pory prezydentowi to nie przeszkadzało i wieszał swoje plakaty. – Teraz dyskryminowani są nasi kandydaci, których nie stać na olbrzymie billboardy, jakie miał pan Czapski. Idziemy w kierunku dyktatu – zaznacza Denisiuk.

Pani Anna z osiedla Młodych też dziwi się zakazowi. – Utrudni to poznanie nowych kandydatów. Może jednak będzie trochę czyściej – mówi.
Nawet Jan Maraśkiewicz, kierownik bialskiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków, nie uważa, aby powieszenie na kilka tygodni plakatów wyborczych było szkodliwe. Jego zdaniem, w tym przypadku nie warto wojować.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!