wtorek, 24 października 2017 r.

Biała Podlaska

Bialski wernisaż kawalerzysty

  Edytuj ten wpis
Dodano: 10 kwietnia 2003, 16:21

Artysta mimo nobliwego wieku prezentuje się na koniu świetnie
Artysta mimo nobliwego wieku prezentuje się na koniu świetnie

Jeden z najwybitniejszych współczesnych polskich pejzażystów i batalistów profesor Ludwik Maciąg będzie uczestniczyć jutro w otwarciu swojej wystawy "Bialskie początki” w Galerii "Ulica Krzywa” w Białej Podlaskiej

Urodzony w Krakowie w 1920 roku Ludwik Maciąg po dwóch latach wraz z rodzicami przeniósł się do Białej Podlaskiej, gdzie w garnizonie 9 Pułku Artylerii Lekkiej pracował jego ojciec - uczestnik bitwy pod Verdun i hallerczyk. W mieście nad Krzną spędził dzieciństwo, uczył się w Gimnazjum im. J. I. Kraszewskiego. Przed wojną złożył dokumenty do ASP, lecz studiów już nie podjął. Walczył w oddziale partyzanckim "Zenona”. Po wojnie ukończył warszawską ASP, w której następnie został profesorem.
Zyskał sławę "malarza, który nie zsiada z konia”. Kilkakrotnie w ciągu roku gości na imprezach artystycznych i myśliwskich w Janowie Podlaskim i Kostomłotach
Jeszcze we wrześniu 2002 roku w Jeziorach pod Łosicami uczestniczył w uroczystych obchodach 58. rocznicy stoczonej tam bitwy Oddziału Powstańczego "Zenona” 34 P. P. AK z Niemcami. Poprzedził ją imponujący przejazd korpusu kadetów, który rokrocznie z inspiracji Ludwika Maciąga odbywa się na trasie Bachorza-Jeziory. Liczący wówczas 82 lat artysta przyjechał na swym ogierze aż 200 km z Wyszkowa! - Jestem chyba ostatnim, który tak długo siedzi na koniu. Trening jednak pozwala mi zachować kondycję - mówi Ludwik Maciąg.
Prezentowane obecnie na bialskiej wystawie prace artysty pochodzą z jego wczesnego okresu twórczości. Ukazują podlaskie pejzaże i charakterystyczną architekturę. Ekspozycja dokumentuje początki drogi artystycznej słynnego batalisty. Zdaniem organizatorów, jest przygotowana dla młodzieży i stanowi wprowadzenie do twórczości Ludwika Maciąga. •
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!