niedziela, 19 listopada 2017 r.

Biała Podlaska

Bili, straszyli, kazali mu pływać w lodowatej wodzie. Poszło o pieniądze

Dodano: 15 lipca 2016, 09:42

Mężczyźni mieli wywieźć poszkodowanego nad zalew i kazali mu pływać w lodowatej wodzie, fot. Jacek Szydłowski
Mężczyźni mieli wywieźć poszkodowanego nad zalew i kazali mu pływać w lodowatej wodzie, fot. Jacek Szydłowski

Rozpoczął się proces dwóch recydywistów z Białej Podlaskiej, oskarżonych o znęcanie się nad kolegą. Mieli go bić, straszyć, a na koniec zmusić do pływania w lodowatej wodzie. Chcieli w ten sposób odzyskać dług

Chciałem przeprosić za to, co się stało. Chciałem tylko odzyskać swoje pieniądze – oświadczył przed sądem 27-letni Jonasz O. Jednocześnie mężczyzna nie przyznał się do żadnego z zarzutów. Również jego kompan, 32-letni Cezary B., zaprzeczał, by uprowadził i znęcał się nad swoim znajomym – Wojciechem R. – Przyznaję się tylko częściowo. Wepchnąłem Wojtka do wody, szarpałem i używałem obelżywych słów. Przepraszam – oświadczył 32-latek.

Cezary B. Jonasz O. odpowiadają za bezprawne pozbawienie wolności i rozbój. Obaj byli wcześniej karani. Pierwszy odsiadywał m.in. wyrok za gwałt, drugi – za rozbój. Z ustaleń śledczych wynika, że połowie marca panowie uprowadzili swojego znajomego. Wojciech R. był im winny pieniądze, ale zwlekał ze spłatą. Wierzyciele przyjechali więc do niego do pracy.

– Cezary B. powiedział, żebym wyszedł na zewnątrz, bo jak nie, to mi pomoże – relacjonował w sądzie Wojciech R. Między mężczyznami miało dojść do szarpaniny. Po pewnym czasie obaj wyszli na parking. Według prokuratury Cezary B. – grożąc koledze pobiciem – zmusił go, by wsiadł z nim do auta. W samochodzie był Jonasz O. i jego dwie znajome.

– Kiedy Czarek wsiadł, powiedział: „jedziemy na Witulin i utopimy go” – zeznał Wojciech R. Wszyscy pojechali nad pobliski zalew w Witulinie. Z akt sprawy wynika, że Cezary B. i Jonasz O. kazali dłużnikowi rozebrać się do naga i pływać w lodowatej wodzie.

– Miałem płynąć na drugi brzeg i zawracać. Krzyczeli: zanurkuj, płyń dalej, zanurkuj – wspominał w sądzie Wojciech R.

Po pewnym czasie pozwoli mężczyźnie wyjść na brzeg. Wtedy zdaniem śledczych, kazali mu czołgać się w piachu. Jednocześnie okładali mężczyznę znalezionymi w pobliżu kijami. Chcieli od niego 10 tys. zł, chociaż z ich późniejszych relacji wynikało, że Wojciech R. jest im winien nieco ponad 5 tys. zł.

Kiedy oprawcy uznali, że ich ofiara wszystko „zrozumiała”, odwieźli posiniaczonego mężczyznę do domu. Zostali tam i pili wódkę. Wojciech R. poszedł do pracy. W międzyczasie napastnicy mieli zabrać kluczyki do jego audi. Warte 2500 zł auto zabrał ich kolega, Konrad S. Mężczyzna również trafił na ławę oskarżonych.

Po utracie samochodu Wojciech R. zawiadomił policję. Cezary B. i Jonasz O. zostali zatrzymani tego samego wieczora. Zabezpieczone później nagrania z monitoringu potwierdziły, że przed miejscem pracy Wojciecha R. doszło do szarpaniny. Kamery zarejestrowały także Konrada S., odjeżdżającego audi. Z kolei nad zalewem w Witulinie policjanci znaleźli bokserki i skarpetkę pobitego mężczyzny.

Czytaj więcej o: Biała Podlaska sąd
gibon
Narodowiec
Sztywny
(11) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

gibon
gibon (15 lipca 2016 o 23:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
może ktoś zorientowany powie czy to ten Wojtek co szyby klei w białej???
Rozwiń
Narodowiec
Narodowiec (15 lipca 2016 o 18:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Skąd ten gwałciciel miał 5 tys . zł ???? Siedząc pod celą był zapinany w kiszkę odbytniczą , jako gwałciciel żarł na kiblu i został przecwelony. Zwieracze też pewnie ma rozłechane . Tak mu się ten sex więzienny spodobał że jak wyszedł to sobie dorabiał jako parówa i rura bardaszna sypiając z chłopakami . Ja bym temu cwelowi tak mordę obił aż by mu się odechciało żyć a i ten drugi goguś pierdołowaty  ..... kopa by zarobił za prowadzanie się z tym śmieciem.
Rozwiń
Sztywny
Sztywny (15 lipca 2016 o 16:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ot to się dobrali dwa przy-głupy . Gwałciciel z frajerem :) Zawsze chhodzili zasmarkani z glutami pod nosem . Jeden prze- cweloy pod celą a drugi lelum-polelum. Chhłoptacie poczuli się mocni we dwóch a pojedynczo chyłkiem z podkulonnym ogonem przemykali . He he gwałciciel z frajerem . Takim cepom gwałcicielom nie podaje się ręki . Motłoch teraz sobie posiedzi .
Rozwiń
wz crx
wz crx (15 lipca 2016 o 14:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
jolka napisał:
za porwanie-dożywocie !!!! To  nie takie proste...!!! Solidaruchy myślały ,że każdy jest myślący i rozgarnięty -a tu naród w większości tępy...!!!
Rozwiń
Gość
Gość (15 lipca 2016 o 13:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zgarnięta recydywa wypiera się bandyckich czynów i 'przeprasza'? I co na to swędzia wysokiego swądu? Zdjęty litością nad brysiami potraktuje ich łagodnie mimo recydywy czy orzeknie bestialcom naksurowszy wyrok ua tortury i usiłowanie zabójstwa?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (11)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!