piątek, 15 grudnia 2017 r.

Biała Podlaska

Blisko porozumienia między Shirley Watts, a stadniną w Janowie Podlaskim

Dodano: 4 maja 2017, 18:50
Autor: Ewelina Burda

Shirley Watts była stałą bywalczynią aukcji Pride of Poland w Janowie Podlaskim
Shirley Watts była stałą bywalczynią aukcji Pride of Poland w Janowie Podlaskim (fot. archiwum)

Stadnina w Janowie Podlaskim podpisze ugodę z Shirley Watts, której dwie klacze padły tu w ubiegłym roku.

– Wszystko jest na dobrej drodze. Ostateczną wersję porozumienia jeszcze ustalamy. Podpiszemy ugodę lada dzień – zapewnia Sławomir Pietrzak, prezes najstarszej państwowej stadniny w Polsce.

Ma to związek z wydarzeniami z ubiegłego roku, kiedy padły tu jej dwie cenne klaczy - Preria i Amra, które przebywały w stadninie w ramach dzierżawy. Wcześniej Watts wylicytowała je na aukcjach Pride of Poland w sumie za ponad pół miliona euro. Zaraz po tym, żona perkusisty The Rolling Stones zabrała stamtąd swoje dwa pozostające tam jeszcze konie - Pietę i Agustę. 

Minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel sugerował wtedy, że to działania „osób trzecich” mogły doprowadzić do zgonu klaczy. Ale eksperci na zlecenie prokuratury orzekli jednoznacznie, że przyczyną był skręt jelit, co zdarza się u koni. Niemniej jednak, Watts zapowiadała wówczas, że wkroczy na drogę prawną. Tak się jednak nie stało. Jednak właścicielka angielskiej stadniny Halsdon Arabians na słynną aukcję Pride of Poland w ubiegłym roku nie przyjechała. A wcześniej, jeszcze za czasów prezesa Marka Treli, była jej stałą bywalczynią i zostawiała na niej grube miliony.

– Pani Shirley Watts jest jednym z ważnych klientów i myślę, że te emocje w końcu opadną. Przygotowuję list do pani Watts w tej sprawie. Myślę, że powoli uda się to załagodzić – tak sprawę w lipcu ubiegłego roku komentował Sławomir Pietrzak, prezes stadniny od 20 czerwca 2016 roku.

– Trochę to trwało, trzeba było nad tym popracować. Wysłałem list z przeprosinami. Później spotkaliśmy się jeszcze na Pucharze Narodów w Aachen. Wszystko wymagało spokojnych rozmów, ale skończyło się dobrze – mówi dzisiaj Pietrzak. – Porozumienie zakłada, że żadna ze stron nie ma roszczeń wobec drugiej. Natomiast szczegółów dotyczących kwestii handlowych nie mogę ujawnić – zastrzega prezes stadniny.

Nie wie też czy w tym roku Watts przyjedzie na Pride of Poland. – Wszystko jest w toku, prowadzimy teraz kampanię, będzie sesja zdjęciowa koni, później przygotujemy katalog, który trafi do potencjalnych kupców. To już tylko od pani Watts zależy czy przyjedzie – uważa Pietrzak.

Wysłaliśmy w tej sprawie e-maila do stadniny Halsdon Arabians, ale jak się dowiedzieliśmy Shirley Watts jest teraz na wyjeździe i odpowie nam po powrocie.

Przypomnijmy, że w tym roku Święto Konia Arabskiego będzie połączone z obchodami 200-lecia stadniny. A na aukcjach Pride of Poland i Summer Sale wystawionych będzie 61 koni czystej krwi arabskiej.

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (5 maja 2017 o 12:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ot Caryca i tyle w temacie
Rozwiń
Gość
Gość (5 maja 2017 o 10:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
nie rozumiem , sami narobili syfu , Skomorowski i ten młody Jaworski przy udziale panów a ANR i Jurgiela a teraz pieją pieny że naprawiają swój własny syf? A przepraszam kto zapłaci za tą ugodę, znów pójdzie z kasy stadniny + kast podatników?
Rozwiń
Gość
Gość (5 maja 2017 o 06:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
zawsze jak czytam o tej Shirley Watts to wychodzę z założenia że ona z zawodu jest żoną perkusisty Rolling Stones...jak tylko jest o niej mowa to zawsze przy jej nazwisku trzeba koniecznie dopisać że to żona perkusisty Rolling Stones jakby to był jej zawód i główne zajęcie jakie w życiu wykonuje
Rozwiń
Gość
Gość (4 maja 2017 o 21:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Proszę wytłumaczyć, czy Stadnina Koni w Janowie Podlaskim zawiniła, czy nie. Jeśli nie zawiniła, to po co ugoda. Po prostu z tekstu nie zrozumiałem. A maturę zdałem.
Rozwiń
Gość
Gość (4 maja 2017 o 20:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pogonić babę - nie dość że Trela prezenciki jej robił na których kabzę nabijała to jeszcze jakieś warunki stawia ? Niech spieee*dala na drzewo . Po śmierci Krzyształowicza kręciła lody z Trelą i zarabiała krocie na handlu Janowskimi końmi.Nabywała je za bezcen a na dodatek trzymając je w janowskiej stadninie ,owies do żłobów dla nich kupował polski podatnik.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!