środa, 23 sierpnia 2017 r.

Biała Podlaska

Blokada na krajowej "dwójce. Rolnicy nie ustępują

Dodano: 13 marca 2014, 18:00
Autor: Ewelina Burda

Zdesperowani rolnicy blokują krajową "dwójkę pomiędzy Zalesiem a Wólką Dobryńską w pow. bialskim. Policja wyznaczyła objazdy.

Hodowcy trzody chlewnej zapowiadają, że będą protestować do skutku. - Nie odjedziemy ciągnikami, dopóki na piśmie nie dostaniemy konkretnych rządowych rozwiązań - mówi Robert Janczuk, rolnik z Pojelec w gm. Biała Podlaska, jeden z organizatorów akcji protestacyjnej. - Żądamy natychmiastowych skupów interwencyjnych, zniesienia strefy buforowej oraz wypłaty rekompensat - dodaje Janczuk. Obecnie na krajowej "dwójce” k. Zalesia protestuje ok. 100 hodowców trzody chlewnej, głównie z powiatu bialskiego. Policja patroluje miejsce blokady. Wyznaczone są objazdy dla samochodów osobowych. Co 10 minut rolnicy przepuszczają samochody ciężarowe, które chcą dojechać do przejścia granicznego w Koroszczynie. Rolnicy na drogi wyjechali już w czwartek rano. Zamierzali zablokować bezpośredni dojazd do przejścia w Koroszczynie. Jednak policja nie pozwoliła na blokadę. Wtedy, część rolników zaczęła protestować, chodząc po przejściu dla pieszych na drodze pod Koroszczynem. Protestujących rolników wspierają wójtowie gmin objętych strefą buforową. - Rolnicy muszą manifestować, bo inaczej nikt ich nie usłyszy. Rząd powinien powołać sztab kryzysowy - uważa Marian Tomkowicz, wójt gminy Leśna Podlaska, który w piątek z innymi wójtami z okolicznych gmin będzie interweniował w tej sprawie w kancelarii premiera. Rolnicy nie ukrywają zadowolenia z dymisji ministra Stanisława Kalemby. - Odwołać należy również głównego lekarza weterynarii, bo to on jest jednym z głównych sprawców obecnego kryzysu na rynku trzody chlewnej - uważa Adam Gregorowicz, rolnik z Witulina w pow. bialskim. Hodowcy mają nadzieję, że protest skłoni rząd do natychmiastowej reakcji. -Zdajemy sobie sprawę, że kierowcy mają utrudnienia przez blokadę. Ale my mamy nóż na gardle. Jesteśmy w desperacji. Chcemy jednak rozwiązań pokojowych - zapewnia Janusz Hoduń hodowca z Bukowic-Kolonii w gm. Leśna Podlaska. Rolnicy spędzą na krajowej "dwójce” noc, a jak trzeba będzie, to zostaną tam dłużej. - Mamy wsparcie m.in. od wójtów. Dowożą nam jedzenie, picie i ciepłe posiłki - mówi Robert Janczuk. W wyniku blokady, na krajowej dwójce k. Zalesia utworzyła się kolejka tirów. Kierowcy muszą liczyć się z utrudnieniami.

Czytaj więcej o: rolnicy blokada zalesie
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!