środa, 26 lipca 2017 r.

Biała Podlaska

Bułeczki przepełniły czarę goryczy

Dodano: 6 lipca 2003, 16:37

Protest kupców, piekarzy i pracowników firm handlowych przed bialskim ratuszem
Protest kupców, piekarzy i pracowników firm handlowych przed bialskim ratuszem

Do prokuratury mają trafić powiadomienia o naruszaniu prawa podczas uruchamiania supermarketu. Jest to efekt protestu miejscowych kupców oburzonych na niedawne otwarcie supermarketu sieci Kaufland. Pojawienie się w nim pieczywa w promocyjnych cenach (m.in. bułeczki po 9 groszy) podziałało na lokalnych handlowców jak płachta na byka. Wcześniej bowiem istniała niepisana umowa o wspólnym ustalaniu cen.

Kupcy wcześniej zgłaszali do Urzędu Miasta doniesienia o zamiarze przekroczenia przez inwestora granicy dopuszczalnej powierzchni sprzedaży. W Białej Podlaskiej obowiązuje 2000 mkw. Kiedy inwestor - Budrem - zwrócił się do magistratu z wnioskiem o odbiór inwestycji, zapadła pozytywna decyzja. Bialscy urzędnicy nie zostali powiadomieni, w jaki sposób w użytkowanie tego obiektu weszła firma "Kaufland”. Tak w piątek stwierdziła Teresa Malicka, naczelnik Wydziału Urbanistyki, Architektury i Budownictwa UM. Przyznała,, że po otwarciu supermarketu sytuacja się zmieniła. W tzw. galeriach zostały uruchomione dodatkowe sklepy z pieczywem, mięsem i gazetami.
- Powiadomimy prokuraturę o zaistniałym przestępstwie związanym z oświadczeniami. Postępowanie może także wszcząć inspektor nadzoru budowlanego - mówiła T. Malicka do kupców, którzy z petycjami i transparentem weszli do sali posiedzeń samorządu. W spotkaniu nie uczestniczył prezydent miasta Andrzej Czapski. W rozmowie z Dziennikeim stwierdził, że był zdumiony, gdy dowiedział się, iż w markecie handel odbywa się na większej przestrzeni niż dopuszczalna. Podkreślił, że kompetentny do sprawdzania niezgodności z planami jest, podległy wojewodzie, nadzór budowlany. Przyznał, że wydał pozwolenie Kauflandowi na sprzedaż alkoholu wysokoprocentowego. - Ktoś posiadający dotąd prawo sprzedaży zrezygnował na rzecz Kauflandu. Ta firma wpłaci do kasy miasta większe pieniądze od obrotu alkoholem, niż mały sklepik. Mam czyste sumienie - mówi Andrzej Czapski. •

Jerzy Wójcik, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego


Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!