poniedziałek, 5 grudnia 2016 r.

Biała Podlaska

Burzliwe obrady, ale bez konkretów

Dodano: 11 kwietnia 2003, 13:54

Nadzwyczajna sesja rady powiatu w sprawie poprawy sytuacji parczewskiego szpitala nie przyniosła żadnych konkretnych rozwiązań. Zarówno starosta jak i dyrekcja placówki obarczają winą poprzednie rządy, zwłaszcza nieudaną reformę zdrowia.

Tymczasem pracownicy od 1997 roku mają te same pensje, a koszty utrzymania nie stoją w miejscu. Efektem czterech lat restrukturyzacji, podjętej przez starostwo dla ratowania szpitala, jest zmniejszona liczba pracowników oraz łóżek szpitalnych (z 296 do 237). W tym czasie liczba pacjentów wzrosła, skrócił się okres ich przebywania w szpitalu. Jedynym pomysłem starosty na poprawę stanu placówki jest szukanie dalszych oszczędności. Gdzie ich szukać kiedy laboratorium przyszpitalne jest w opłakanym stanie, brakuje odpowiedniego sprzętu. Podobna sytuacja ma miejsce w pracowni RTG i kilku innych. Dyrektor szpitala Jerzy Szubstarski przedstawił propozycję stworzenia specjalnego zespołu ds. opracowania restrukturyzacji. - Konkretną dyskusję trzeba zacząć jak najszybciej. Liczę, że związki zawodowe przedstawią swoich delegatów - mówi Jerzy Szubstarski. Jak się dowiedzieliśmy, na prośbę dyrektora ks. prałat Tadeusz Lewczuk zorganizował wśród wiernych zbiórkę pościeli, potrzebnej do prawidłowego funkcjonowania oddziałów.
Zdaniem Agnieszki Markowskiej, pracownicy SP ZOZ, władze miały czas aby podjąć konkretne decyzje i przedstawić choć zarys planu poprawy sytuacji szpitala, ponieważ od poprzedniej sesji minął miesiąc. - Byliśmy potrzebni do rozgrywek politycznych wewnątrz rady i te sprawy załatwiono, a nas pozostawiono samych - powiedziała A. Markowska. Natomiast dyrektorowi zarzuciła, że do tej pory nie został podpisany protokół o wejściu pracowników w spór zbiorowy z władzami.Choć dyskusja była burzliwa jednak nie wynikło z niej nic nowego. Władze nie mają konkretnego pomysłu na uzdrowienie sytuacji, liczą iż powstanie NFZ wpłynie pozytywnie na dalsze losy szpitala. Pracownicy liczą na to, że w 2005 roku (obiecany termin wypłaty zaległych pensji) będą jeszcze w stanie pracować.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO