sobota, 25 listopada 2017 r.

Biała Podlaska

Były dyrektor pogotowia bez zarzutów. Śledztwo ponownie umorzone

Dodano: 14 września 2017, 21:19
Autor: (eb)

fot. archiwum
fot. archiwum

Prokuratura ponownie umorzyła śledztwo w sprawie byłego dyrektora pogotowia w Białej Podlaskiej. Musiała zbadać wątek przekroczenia uprawnień przez Romana Filipa po zażaleniu części ratowników.

Nie dopatrzono się jednak znamion czynu zabronionego.  - Decyzja została podjęta po ponownej analizie zgromadzonego materiału, uzupełnionego zgodnie ze wskazaniami sądu - mówi Edyta Winiarek prokurator rejonowy.

- Materiał obejmował m.in. przesłuchanie inspektora pracy przeprowadzającego kontrolę w placówce w Białej Podlaskiej, kontrolera z Departamentu Kontroli i Audytu Urzędu Marszałkowskiego i kierowników filii pogotowia oraz dokumentację kompleksowej kontroli przeprowadzonej w pogotowiu w Białej Podlaskiej przez Urząd Marszałkowski Województwa Lubelskiego w 2016 roku -dodaje  prokurator rejonowy.  Przypomnijmy że  w maju 17 pracowników pogotowia złożyło zażalenie do Sądu Rejonowego w Białej Podlaskiej na umorzone w marcu śledztwo w sprawie byłego szefa placówki. Dochodzenie śledczy wszczęli w sierpniu ubiegłego roku.

Zawiadomienie złożył senator Grzegorz Bierecki. Było ono wynikiem skarg ratowników, którzy zarzucali byłemu dyrektorowi mobbing i domagali się jego odwołania. Jednak prokuratura nie dopatrzyła się znamion przestępstwa. Tymczasem, Sąd Rejonowy zalecił ponowne zbadanie wątku przekroczenia uprawnień przez Romana Filipa poprzez złośliwe naruszanie praw pracowniczych i podał prokuraturze  listę czynności. Ostatecznie, wznowione śledztwo ponownie zostało umorzone.

Obecnie bialskim pogotowiem kieruje Tadeusz Łazowski, były wieloletni starosta bialski, a były szef Roman Filip został zatrudniony w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Białej Podlaskiej na stanowisku zastępcy dyrektora.

Czytaj więcej o: Biała Podlaska pogotowie
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(12) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (17 września 2017 o 16:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To wręcz niewiarygodne , że zmanipulowali komisję zdrowia , sejmik, zarząd, Haidara, media i wielu innych. To jakie szanse ma przeciętny potrzebujący? Nie wyszło im wprawdzie z z prokuraturą, ale i tak można uznać że organizatorzy tego puczu minęli się z powołaniem i instytucje do tego powołane powinny pomóc im zmienić profesję. Chłopy się marnują. Są nie wyspani i i pocą im się nogi.
Rozwiń
Gość
Gość (17 września 2017 o 14:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Skoro poprzedni dyrektor został zwolniony za to że wymagał stosowania obowiązujących procedur w ratownictwie, to czy ktoś sprawdził jak to wygląda od roku. Mozna domniemywać, że ten spokój jest wynikiem tego, że ratownicy zachowują się jak sobie życzyli w proteście. Czy organy nadzorcze pogotowia kontrolują respektowanie przepisami zasady pracy ratowników, czy też może jest tak , że w dokumentach wszystko gra tylko co z pacjentami. Czy nie należałoby przewietrzyć ratowników w imię rzeczywiście zdrowej atmosfery w stacjii i pewności pacjentów, że pogotowie pracuje tak jak należy, a jego pracownicy są świadomi, że najważniejszy jest pacjent, a nie wersalka na której w pracy sie wyleguje ratownik
Rozwiń
Gość
Gość (17 września 2017 o 07:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Haidar skoro z takim zaangażowaniem wspierał w proteście ratowników to niech sobie zatrudni tych geniuszy; Chalimona, Zdania Huta i Fajdurę u siebie na oddziale to zrozumie co zrobił.
Rozwiń
Gość
Gość (16 września 2017 o 20:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Napiszcie na podstawie jakiego przepisu każdemu ratownikowi należy się łózko i może spać w pracy czy to dzień czy noc .Jak by nie mieli łóżek to by im dyrektor nie przeszkadzał spać. Tutaj to jest sobie sam winien. Nie dziwię się, że im się w głowach poprzewracało bo jak śpi to nie wie czy jest w domu czy w robocie. Ja też bym tak chciał.
Rozwiń
urżednik
urżednik (15 września 2017 o 22:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czy z tym protestem w pogotowiu nie było tak, że grupa cwaniaków  ratowników, którym nie chciało się pracować, których ambicje przerastaly ich faktyczne umiejętności merytoryczne i intelektualne mając wiele "za uszami" zaszantażowało większość  i tak powstał protest? Bo trudno jest uwierzyć , że większość ratowników to ludzie wielce nieodpowiedzialni, którzy chcą odwołania dyrektora za to, że wymagał od nich rzetelnej pracy, a przy tym zarzucali mu popełnienie przestępstw co przez prokuraturę jednoznacznie zostało zweryfikowane.. Jeśli faktycznie tak było , że to miało takie wlasnie cwaniackie podłoże to jest to bardzo niebezpieczne zjawisko. Co na ten temat ma do powiedzenia obecny dyrektor.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (12)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!