piątek, 15 grudnia 2017 r.

Biała Podlaska

Były "glina” z Białej Podlaskiej odsłania kulisy pracy w policji

  Edytuj ten wpis
Dodano: 18 kwietnia 2015, 20:15
Autor: (eb)

Chociaż w policji nie pracuje już od 2000 roku, to Ryszard Modelewski wciąż walczy o ujawnienie "prawdy” w sprawie śmierci komendanta komisariatu w Huszlewie Henryka Semeniuka z 1997 roku.

Kulisy tej i innych spraw, którymi Modelewski zajmował się w latach 1990-2000 jako szef sekcji kryminalnej bialskiej policji, można znaleźć w jego książce "Odwet gliny. W imię sprawiedliwości”.

Napisał ją wspólnie z dziennikarzem portalu wPolityce Aleksandrem Majewskim. W czwartek autorzy spotkali się z czytelnikami w Białej Podlaskiej.

– Decyzję o napisaniu książki podjąłem, widząc, jakie manipulacje narosły wokół śmierci komendanta Semeniuka- opowiada były policjant. Początkowo śledztwo szło w kierunku śmierci samobójczej. Postępowanie umorzono, nie dopatrując się cech przestępstwa. Jednak po kilku latach, pojawiły się nowe okoliczności, które wskazywały, że komendant nie popełnił jednak samobójstwa, a został zamordowany. Sprawcy jednak do tej pory nie ujęto. Modelewski wspólnie z Majewskim chcą rozwiązać sprawę do końca. O wyjaśnienia proszą m.in. prokuratura generalnego.

– Mam taką wiedzę, że istnieją dowody, które pozwalają zidentyfikować sprawcę – mówi bialski "Cattini”, bo tak nazywali go koledzy z komendy. – Odbijamy się na razie od ściany, bo prokuratura nie udziela nam odpowiedzi na nasze zapytania. Chyba sama uwikłała się w sieć matactw i ma teraz problem z udzieleniem jednoznacznej odpowiedzi. A sprawa śmierci Semeniuka czeka na rozwiązanie – przyznaje Majewski.

Dlatego autorzy chcą napisać kontynuację "Odwetu gliny”. O czym jeszcze oprócz sprawy z Huszlewa napisał Modelewski? - O rozbijaniu gangów, zabójstwach, przemycie, czyli samo życie policjanta spod wschodniej granicy – tak opisuje to warszawskie De Facto, wydawca książki.

W sumie, Modelewski w policji pracował ponad 20 lat. – Mam satysfakcję, że robiłem konkretną robotę. Nie udawałem, że pracuję. Często zdobycie pewnych informacji było wielkim ryzykiem. Czasami zdarza się, że spotykam gangsterów, z którymi miałem do czynienia i oni odnoszą się do mnie z szacunkiem – mówi Modelewski.

W latach 90-tych rozpracował też "ośmiornicę”. Tak nazwą grupę przestępczą działająca przy granicy. – Wówczas straż graniczna była powiązana z przestępcami m.in. z Rosji czy Warszawy. Współpracując ze sobą, sprowadzali do Polski drogie samochody. Udało mi się odkryć ten mechanizm – potwierdza "glina”. W zdobywaniu informacji pomagali informatorzy.

– Ale nigdy ich nie zdradzałem, bez względu na to kim byli -zaznacza. Współautor "Odwetu gliny” chwali materiał, który dostał od byłego policjanta. - Pan Ryszard przekazał mi pełną dokumentację opartą na faktografii, bez bajdurzenia. Moją cegiełką była narracja i zbudowanie napięcia tak jak w dobrym thrillerze - opowiada Majewski. Kiedy kolejna część? – To zweryfikuje rynek i zainteresowanie czytelników – odpowiada współautor. Na spotkaniu w Białej Podlaskiej publiczność dopisała.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: Ryszard Modelewski
Gość
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (12 maja 2015 o 13:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gościu, a pamiętasz premie -20%??? A bicie swoich podwładnych??? Tylko taki pan-nikt, może być takim megalomanem i "popełnić książkę" pisząc stek bzdur. Poza tym, ktoś nieźle wygładził wypowiedzi tego "misia"- u niego normalnie, to co drugie słowo to "ku..a"! Są tacy, co jeszcze pamiętają dokonania "supergliny"!!! Dwa (bodajże, jak mnie pamięć nie myli) Brabusy wyprowadzone z parkingu policyjnego, a o swojej odsiadce pewnie się nawet nie zająknął... ;) Że też ktoś drukuje takie naciągane wypociny??? I jeszcze paru to pewnie (niestety) przeczyta :( Pewnie kaska z przekrętów się skończyła, he, he... Nie czytajcie tych bzdur!!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!