środa, 20 września 2017 r.

Biała Podlaska

Ciepło znalazły w świetlicy

Dodano: 22 grudnia 2003, 16:26

Ponad dwudziestoosobowa grupa dzieci spotkała się wczorajszego poranka, by wspólnie zasiąść do świątecznego stołu. Wraz z wychowawcami delektowały się przyniesionymi przez siebie potrawami, śpiewały kolędy, a na końcu cieszyły z prezentów.

Była kapusta z grzybami, ryby i kluski z makiem. Jednak najważniejsza była radość dzieci ze wspólnego spotkania przy wigilijnym stole. - Jesteśmy tutaj jak jedna wielka rodzina. Przez cały rok dzielimy radości i smutki każdego dziecka. Razem też spędzamy święta. Chcemy pokazać naszym maluchom, jak można normalnie żyć - mówi Anna Polak, prezes Stowarzyszenia Pomocy Dzieciom i Młodzieży "Perspektywa”.
W piątek przy wigilijnym stole spotkała się grupa dzieci ze świetlicy socjoterapeutycznej przy klubie "Eureka”, teraz świętują maluchy ze Stacyjnej.
Elegancko ubrani chłopcy i dziewczynki siedząc wspólnie przy stole wzajemnie częstują się smakołykami. Dbają też o to, by nikt nie został pominięty przy rozdawaniu paczek, słodyczy czy owoców.
Paweł, jeden ze starszych chłopców, dba aby atmosferę przy stole umilała muzyka. Poczuł się odpowiedzialny za sprzęt grający i pilnuje, żeby z głośników wciąż płynęły kolędy.
- Z tym chłopcem jeszcze parę miesięcy temu nie było żadnego kontaktu, był chodzącą agresją. Teraz nie ma rzeczy, której nie można by było mu powierzyć - komentuje zachowanie Pawła Dorota Artemiuk, jedna z wychowawczyń.
Nie tylko Paweł się zmienił. Wychowawcy są zgodni, że jeszcze rok wcześniej nie do pomyślenia byłoby spędzenie wigilii w takiej atmosferze. Młodzi bywalcy świetlicy wielu rzeczy musieli się nauczyć i przejść długą edukację społeczną zanim zasiedli wspólnie do stołu. Teraz zaskakują nawet opiekunów.
- Proszę zobaczyć, nasze dzieci wszystkim się dzielą. To niebywałe! - zwraca uwagę jedna z opiekunek. Dla świętującej wspólnie z dziećmi kadry poniedziałkowe spotkanie to wielki powód do dumy. Dla nich największy prezent, to przejawiana przez dzieci normalność, której uczą się w świetlicy każdego dnia.
- Dajemy im chwilę wytchnienia, poczucie wartości i akceptację. Gdyby jeszcze można było zmienić ich marzenia, tak by żadne z nich już nigdy mi nie powiedziało, że w przyszłości chce zostać sprzątaczką - mówi Irek Klimiuk, wolontariusz w ośrodku. •
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!