piątek, 28 lipca 2017 r.

Biała Podlaska

Co z gotówką?

Dodano: 23 listopada 2001, 13:42
Autor: Beata Malczuk

Do 1 grudnia coraz mniej czasu. Odsetki od lokat założonych do tego dnia nie będą opodatkowane. Premier krytykuje instytucje finansowe za "czarowanie” klientów. Bankowcy robią swoje.

- Ludzie są zdezorientowani, zastanawiają się, co zrobić, żeby uniknąć płacenia podatku od oszczędności, ale nie ma paniki - uspokaja Krzysztof Grzeczyński, członek zarządu Banku Spółdzielczego w Białej Podlaskiej. Atmosfera nerwowego wyczekiwania panuje we wszystkich finansowych placówkach i udziela się klientom. Jedni zabierają swoje pieniądze, inni zakładają długoterminowe lokaty, część nie podejmuje żadnych kroków, chociaż sejmu uchwalił już ustawę podatkową, a Prezydent ją podpisał. - To jest najlepsze podejście w tej sytuacji. Doradzamy naszym klientom, aby nie spieszyli się i nie działali pochopnie, zwłaszcza, że nie zapadły wiążące decyzje na górze. Wszystko wskazuje, iż jednak trzeba będzie pogodzić się z podatkiem i go zapłacić - stwierdza Waldemar Świerczyński, dyrektor oddziału Banku Przemysłowo-Handlowego. Jego zdaniem opodatkowanie oszczędności to niewłaściwy ruch. Stracą na tym obywatele, zniechęcą się do odkładania, a to niekorzystnie odbije się na gospodarce, zasilanej depozytami. Skorzysta na pewno giełda papierów wartościowych. Zasobni w gotówkę zechcą ją ulokować w akcjach, zamiast nieść do banku na pożarcie. Wprowadzenie podatku podwyższy bankom koszty. To na nich spocznie obowiązek przekazywania należności fiskusowi. - Przepis można wprowadzić z dnia na dzień, ale odpowiednich "narzędzi” nie da się tak szybko przygotować. To wymaga dostosowania programów - mówi Waldemar Świerczyński. Prawdopodobnie do tych czynności banki będą gotowe dopiero od 1 marca. Tak czy inaczej, to się odbije na portfelu klienta. - Informujemy, jak nie stracić, podkreślając, że tego się do końca nie uniknie. Inaczej wszyscy wycofywaliby pieniądze, a to groziłoby zachwianiem stabilności finansowej. Na szczęście, nie jest tak źle - zapewnia Władysław Makarewicz, dyrektor oddziału BGŻ.. - Klienci oczekują, żebyśmy wychodzili im naprzeciw. Nie możemy ich zawieść. Jeżeli w prawie są luki, to dlaczego tego nie wykorzystać - komentuje sytuację Elżbieta Kozioł, dyrektor oddziału PKO SA ·
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!