czwartek, 19 października 2017 r.

Biała Podlaska

Czeczeni zaatakowali funkcjonariuszy Straży Granicznej w ośrodku w Białej Podlaskiej?

Dodano: 7 kwietnia 2017, 08:36
Autor: Ewelina Burda

Ośrodek dla cudzoziemców w Białej Podlaskiej
Ośrodek dla cudzoziemców w Białej Podlaskiej

Gazu łzawiącego i kajdanek musieli użyć funkcjonariusze Straży Granicznej wobec Czeczenów, którzy zaatakowali ich w ośrodku strzeżonym w Białej Podlaskiej. Tymczasem Fundacja Ocalenie i Helsińska Fundacja Praw Człowieka uważają że to cudzoziemcy zostali potraktowani nieludzko i z przemocą.

Do incydentu doszło w czwartek o godz. 3:00 w nocy gdy Straż Graniczna zaczęła wyprowadzać troje cudzoziemców w celu ich deportacji. Przed południem mieli być na lotnisku Chopina w Warszawie.  - Kilka osób przebywających w ośrodku utrudniało funkcjonariuszom wykonywanie czynności, próbując uniemożliwić im wyprowadzenie cudzoziemców z ośrodka. Trzech mężczyzn, obywateli Rosji narodowości czeczeńskiej, zachowywało się szczególnie agresywnie - relacjonuje ppor. Dariusz Sienicki rzecznik prasowy komendanta Nadbużańskiego Oddziału SG. 

- Nie tylko grozili funkcjonariuszom, ale również dopuścili się wobec nich czynnej napaści. Po kilkukrotnym i bezskutecznym przywoływaniu do porządku użyto gazu łzawiącego i kajdanek- dodaje Sienicki. Następnie mężczyźni trafili do izolatki. Do ośrodka wezwano karetkę pogotowia. - Zespół ratownictwa medycznego udzielił cudzoziemcom niezbędnej pomocy, oceniając, że nie wymagają hospitalizacji- zaznacza rzecznik.  Ostatecznie 3-osobowa grupa cudzoziemców została, zgodnie z decyzją, deportowana.

Zajście inaczej jednak relacjonują organizacje pozarządowe. Lubelska fundacja Instytut na Rzecz Państwa Prawa uznaje deportację za bezprawną. - W stosunku do tej rodziny (21-letnia samotna matka z dwiema córeczkami) nie zostało jeszcze dokończone postępowanie w sprawie udzielenie ochrony (...). Okoliczności zabrania czeczeńskiej rodziny też są bardzo bulwersujące - uważa Tomasz Sieniow prezes zarządu fundacji, która otaczała pomocą prawną deportowaną rodzinę.- Grupa konwojowa, którą siłą wyciągnęła młodą matkę i dwie dziewczynki o 3 w nocy z pokoju, zdaniem Czeczenki, podała jej, wobec jej oporów i krzyków, jakieś środki, prawdopodobnie uspokajające- dodaje Sieniow.

Cudzoziemcy z ośrodka w Białej Podlaskiej skontaktowali się też z warszawską fundacją Ocalenie. - Z  ich relacji wynika, że na skutek decyzji skazującej jedną z rodzin na przymusowy pobyt w ośrodku przez kolejne trzy miesiące, współmieszkańcy zorganizowali najpierw 2 - dniowy protest głodowy, a następnie wyszli przed ośrodek, by demonstrować swoją solidarność z rodziną, której dotyczyła ta decyzja - mówi Gagik Grigoryan z fundacji Ocalenie.  

- Miało dojść do próby deportacji jednej z rodzin, a to  spotkało się oporem. Do pokoju w którym przebywała rodzina, oskarżana o wszczęcie protestu  został wpuszczony gaz łzawiący oraz została zastosowana przemoc fizyczna.  Z relacji osób, które kontaktowały się z nami wynika, że osoby przebywające w ośrodku zostały przemocowo i nieludzko potraktowane- podkreśla Grigoryan i prezentuje nagranie, na którym jedna z kobiet  tak relacjonuje zdarzanie : "Uszkodzili mojemu mężowi kręgosłup, córka krzyczała i płakała ze strachu, trzęsła się, a ja byłam w szoku i nie wiedziałam co robić. […] Przyjechało pogotowie i powiedzieli, że nic się nie stało, że wszystko jest w porządku. Ochrona stoi i się śmieje z nas".

Reakcję Straży Granicznej krytykuje też Helsińska Fundacja Praw Człowieka "Nie oceniając okoliczności, które skutkowały podjęciem przez funkcjonariuszy Straży Granicznej decyzji o użyciu środków przymusu bezpośredniego, Helsińska Fundacja Praw Człowieka stanowczo protestuje przeciwko użyciu gazu łzawiącego na terenie ośrodka, w którym przebywają rodziny z dziećmi. Z informacji posiadanych przez HFPC wynika, że wśród osób, które w rezultacie użycia gazu łzawiącego wymagały interwencji ratunkowej, były także kobiety i dzieci"- czytamy  w oświadczeniu.

Ale Straż Graniczna informacje m.in. fundacji Ocalenie ocenia jako nieprawdziwe.  - Na terenie ośrodka nie jest prowadzona żadna akcja protestacyjna. Informacje, które pojawiły się na ten temat  są nieprawdziwe i krzywdzące- zaznacza Sienicki. Obecnie, prowadzone są czynności zmierzające do postawienia mężczyznom zarzutu czynnej napaści na funkcjonariuszy realizujących czynności służbowe. A HFPC apeluje do Ministerstwa  Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz prokuratury  o "przeprowadzenia rzetelnego postępowania wyjaśniającego okoliczności wydarzeń, jakie miały miejsce w nocy 6 kwietnia na terenie strzeżonego ośrodka dla cudzoziemców w Białej Podlaskiej"

Nagranie Fundacji Ocalenie

WIDEO

Nagranie Fundacji Ocalenie

WIDEO

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(36) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (16 czerwca 2017 o 19:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
dożywotni zakaz wstepu a kto sympatyzuje z islamem niech sie przeprowadzi do niemiec albo albo jeszcze dalej bratac sie z milujacymi pokoj bombowe imprezy i kozy salam alejkum byle z dala od polski
Rozwiń
Gość
Gość (8 kwietnia 2017 o 08:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Te wasze komentarze są przejawem strachu, niechęci, a nawet pogardy wobec obcych, a przecież Polacy w różnych krajach świata też są obcymi, nie każdy obcy jest groźny, jak i nie każdy swój, nawet Polak i katolik jest przyjazny co widać nawet na stronach tej gazety
Rozwiń
Gość
Gość (7 kwietnia 2017 o 21:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Muslinów, którzy zaatakowali funkcjonariuszy, deportować do Niemiec, niech tak podskakują !! Przedtem pobrać odciski palców, dane biometryczne, próbki DNA (zsekwencjonować genom), zdjęcie siatkówki i próbki zapachowe. Przy następnej bytności w naszym kraju - aresztować i powiesić !!! TAK POWINNO BYĆ.
Rozwiń
Gość
Gość (7 kwietnia 2017 o 20:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
nasze corki zony matki
Rozwiń
Gość
Gość (7 kwietnia 2017 o 20:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dajmy im wszystko. Samych siebie tez
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (36)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!