poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Biała Podlaska

Czerwcowa głodówka dzieci

Dodano: 2 czerwca 2003, 16:01

49 uczniów ze Sławacinka Starego, 17 z Sitnika i około 14 z Dokudowa, to tylko część dzieci, które wczoraj odeszły od okienka stołówek bez gorącego posiłku.

Kierownik Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Białej Podlaskiej, Maria Żarska nie chce komentować sprawy. Stwierdza, że nie ma w tej kwestii nic do powiedzenia, gdyż ciągle szuka wyjścia z sytuacji. Nie potrafiła jednak określić, kiedy je znajdzie.
Informacja o braku funduszy na dożywianie dzieci w bialskiej gminie dotarła do dyrektorów placówek oświatowych w czwartek, drogą telefoniczną. Natomiast najbardziej zainteresowani tą kwestią, dzieci i ich rodzice korzystający z pomocy gminy, dowiedzieli się o tym dopiero wczoraj.
- Gmina nie uznała za stosowne poinformować o podjętej decyzji rady rodziców. O tym, że część dzieci z naszej szkoły nie będzie dożywiana przez czerwiec dowiedziałam się przed chwilą od jednej z matek, która prosiła o wyjaśnienia - mówi Agnieszka Sęczyk, przewodnicząca rady rodziców przy Szkole Podstawowej w Sitniku. Zaznacza, że rodzice nie pozostawią tej sprawy i będą żądać wyjaśnień.
- Sama informacja, że nie ma funduszy nie jest dla nas zadowalająca, ciekawi mnie, dlaczego ich nie ma akurat w Białej a w Leśnej są i dzieci z tamtej gminy, chodzące do naszej szkoły, normalnie korzystają ze stołówki - dodaje A. Sęczyk.
Jerzy Adamski sekretarz Urzędu Gminy, który o problemie dowiedział się dopiero od nas, mówi: - Jedyne co udało mi się ustalić, to że prawdopodobnie wpłynęło do gminy pismo od wojewody informujące o nie zwiększeniu dotacji na ten cel.
Taka argumentacja nie uspokaja ani rodziców, ani ajenta stołówek szkolnych w gminie, Mirosławy Ładniak: - Inne gminy jakoś sobie radzą, w bialskich szkołach też nikt nie wstrzymał dożywiania dla dzieci objętych pomocą MOPS-u. To jak to jest, jednym wojewoda daje pieniądze a innym nie?
Wyjaśnia Wiesław Panasiuk, wójta gminy Biała Podlaska: - Przyczyną tego stanu jest to, że przy konstruowaniu budżetu braliśmy pod uwagę mniejszą liczbę dzieci. Więc suma o jaką wystąpiliśmy do wojewody, plus przewidziane na ten cel pieniądze własne gminy wydawały się wystarczające. W trakcie roku szkolnego okazało się jednak, że dzieci, w porównaniu z rokiem poprzednim, jest więcej i stąd te kłopoty. Zapewniam, że od września wszystkie dzieci objęte pomocą gminy będą normalnie korzystać ze stołówek.
Wójt nie kryje niezadowolenia ze sposobu w jaki informacja dotarła do szkół. - Całej tej nieprzyjemnej sytuacji można było uniknąć, gdyby GOPS odpowiednio wcześniej i we właściwej formie przekazał stosowne informacje do szkół i rad rodziców.•
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!