wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Biała Podlaska

Czy w Białej Podlaskiej jest smog? Mieszkaniec walczy o stację pomiarową

Dodano: 28 stycznia 2017, 20:28
Autor: (eb)

Polski Alarm Smogowy i Greenpeace popierają postulat mieszkańca Białej Podlaskiej w sprawie zainstalowania w mieście automatycznej stacji pomiarowej. - Mieszkańcy nie mają nawet szans żeby dowiedzieć się czy w ich mieście jest lub był smog, a co dopiero mówić o jakiejś reakcji na zagrożenia - tłumaczy Andrzej Halicki.

– Automatyczne stacje pomiarów pyłów PM 2,5 i PM 10 są jedynie w Lublinie i Zamościu. A to te pyły odpowiadają za smog. W innych miastach województwa, w tym w Białej Podlaskiej funkcjonują jedynie stacje pomiarów manualne – podkreśla Andrzej Halicki który wystąpił z petycją m.in. do Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska w Lublinie.

- Mieszkańcy nie mają nawet szans żeby dowiedzieć się czy w ich mieście jest lub był smog, a co dopiero mówić o jakiejś reakcji na zagrożenia. Mimo to że smog jest wyczuwalny i jest przedmiotem dyskusji, dotąd nie znamy wyników pomiarów pyłów choćby sprzed... 3 tygodni - dodaje Halicki.

W Białej Podlaskiej działa stacja pomiarów przy ul. Orzechowej która do badania powietrza wykorzystuje metodę tzw. sączków. I w ocenie Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska liczba stacji pomiarowych jest na Lubelszczyźnie wystarczająca. "Aczkolwiek korzystne byłoby posiadanie większej liczby stacji, jednak ze względu na wysokie koszty inwestycyjne i eksploatacyjne zwiększenie ich liczby, wobec braku konieczności, jest niezasadne" - pisze w odpowiedzi na petycję Arkadiusz Iwaniuk, zastępca lubelskiego wojewódzkiego inspektora ochrony środowiska.

Jednocześnie dodaje, że w 2017 roku pomimo kilku dni z przekroczeniami średnich stężeń dobowych pyłu PM 10, w województwie lubelskim nie wystąpiło zagrożenie smogowe. WIOŚ nie wyklucza jednak, że jeżeli pozyska dodatkowe środki finansowe, to zainstaluje w bialskiej stacji automatyczny miernik pyłu.

Tymczasem, postulaty Andrzeja Halickiego poparły Fundacja Greenpeace oraz Polski Alarm Smogowy. "Stoimy na stanowisku, że obywatele mają konstytucyjne prawo do informacji o stanie środowiska. Automatyczna stacja pomiarowa pozwoli obywatelom Białej Podlaskiej poznać jakość powietrza w chwili wystąpienia zanieczyszczenia, a władzom lokalnym da podstawę do szybkiego działania zmierzającego do ochrony zdrowia obywateli" - zauważa Piotr Siergiej z alarmu smogowego.

Andrzej Halicki "nadal bada sprawę". - Skonsultowałem się z  w WIOŚ w Warszawie w sprawie kosztów  nowej stacji pomiaru pyłów. To ok.  500 tys. zł. W Białej Podlaskiej kontener jest, więc wystarczy  dokupić pyłomierz automatyczny za 80-100 tys. Tak zrobiono ostatnio w Otwocku - przekonuje.  Na Lubelszczyźnie jak dotąd nie było przekroczenia poziomów informowania o zanieczyszczeniu powietrza.

- Największa średnia dobowa to jak dotąd 137 mikrogramów pyłu na metr sześcienny – zaznacza  zastępca lubelskiego wojewódzkiego inspektora ochrony środowiska. 

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(17) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (31 stycznia 2017 o 08:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dziwne, ponieważ laserowy czujnik pyłów PM10, PM2.5 można już kupić za ok 500zł które wysyłają wskazania do inetnetu i sa dostępne dla Wszystkich.
Rozwiń
Gość
Gość (31 stycznia 2017 o 00:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
już 8 lat temu pisaliście o smogu w białej. na stacji działał wtedy pomiar zawartości pyłów i biała była najbardziej zapylonym miastem w województwie: ******dziennikwschodni.pl/biala-podlaska/najbardziej-zanieczyszczone-miejsce-na-lubelszczyznie,n,1000089594.html
Rozwiń
Gość
Gość (30 stycznia 2017 o 22:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pan dr Andrzej jak podejmie informację o smogu to nie będzie czekał bezczynnie. Poprosi o pomoc dra Matrixa specjalistę od zarzadzania. A że ten gość umie wszystkim zarządzać to i smogiem pokieruje. Wyprowadzi z miasta i zadepcze albo autobusami miejskimi wywiezie ludzi z ul. Łukaszyńskiej w bezpieczne miejsce np. do Mierzwic.
Rozwiń
Gość
Gość (30 stycznia 2017 o 17:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pan Halicki to najwyraźniej większych problemów w życiu nie ma.
Rozwiń
Gość
Gość (30 stycznia 2017 o 09:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kamienice, stare domy śmierdzaccy dym bucha aż miło. Wieczorami taki smród, że oddychać się nie da. Może na osiedlach gdzie są bloki jest lepiej.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (17)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!