niedziela, 19 listopada 2017 r.

Biała Podlaska

Do tańca, kuchni i różańca

  Edytuj ten wpis
Dodano: 23 grudnia 2004, 21:50

Nazwa zespołu „Pogodna Jesień” działającego przy Gminnym Centrum Kultury w Konstantynowie jest idealnie trafiona. Łatwo się o tym przekonać, obserwując jak organizowane są cotygodniowe czwartkowe spotkania zespołu.

Powiedzenie do tańca i do różańca, pasuje do tych pasjonatów folkloru jak ulał. Część z nich śpiewa w kościelnym chórze równie dobrze, jak przy harmonii Zdzisława Marczuka, twórcy i „duszy” zespołu liczącego już prawie dziesięć lat. Kultywują nie tylko folklor. Wspaniale dają sobie też radę w kuchni. Znają wiele dawnych, zapomnianych w regionie, przepisów na oryginalne potrawy.
Zofia Pikulska piecze żółciutkie ciasto z dynią. Danuta Wereszko paruje smakowite wareniki z jagodami. Feliksa Kostusik nie tylko zna przepis, ale też przyrządzi pachnące pietruszką pyzy z jajkiem oraz łyżkowiaki – kluseczki na zsiadłym mleku. Do tego poda aromatyczne wino z czarnej porzeczki.
Teresa Januszek zaskakuje podczas spotkań smakowitymi haucuami z kapustą i grzybami lub podpołonkiem z marchewką. Jadwiga Pruska przygotuje niezwykłą w smaku sałatkę ukraińską. A na wieczerzę wigilijną Cecylia Kordaczuk może przygotować pączki z makiem i wonną kapustę wigilijną z grochem i grzybami. Panowie przygotują kilka nalewek.
Kiedy tylko zaczyna się cotygodniowe spotkanie, zapada cisza i Stanisław Matusiak szepcze, że za chwilę jego żona Feliksa powie akurat stosowny do sytuacji wymyślony wierszyk. Grupa lubi te chwile. Istotnie poetka recytuje rymowany wiersz pełen ciepła i dobrych życzeń. Następnie podchodzi do wszystkich z torbą pełną cukierków. Czekoladowych. Tu ludzie żyją nie tylko swoimi sprawami, ale też innych. Zespół liczy obecnie 17 osób – kobiet i mężczyzn zamieszkałych w trzech sąsiednich wioskach.
Podczas spotkań „Pogodna Jesień” odśpiewuje „Polesia czar”. Czarująco i melodyjnie. Teresa Bartosiewicz, dyrektor Gminnego Centrum Kultury, rejestruje kamerą występy i znaczące spotkania grupy.
Na spotkaniach przy wideo ludzie lubią oglądać siebie i wspominać, jak przed laty pan Marczuk wygrywał nagrody na festiwalu w Kazimierzu. Kaset przybywa. Śpiewająca w zespole Dorota Andruszkiewicz, nauczycielka gimnazjum, wykorzystuje te amatorskie filmy na lekcjach poświęconych kulturze regionalnej. – Taki zespół jest jak skarb. Kiedy inni oglądają seriale telewizyjne, nasi ludzie przychodzą, śpiewają, tańczą i się wzruszają – mówi Teresa Bartosiewicz.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!