środa, 18 października 2017 r.

Biała Podlaska

Dostał 100 zł kary za nieprzyzwoite słowo. "Holera" na mandacie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 9 kwietnia 2014, 06:15
Autor: Ewelina Burda

Język warto trzymać na wodzy. Przekonał się o tym mieszkaniec Warszawy, któremu w Białej Podlaskiej policjant wlepił 100-złotowy mandat za używanie nieprzyzwoitych słów w miejscu publicznym.

Warszawiakowi dostało się za "cholerę”, a właściwie "holerę”, bo tak policjant wystawiający mandat zapisał to słowo. Jarosław Janicki, rzecznik bialskiej komendy przyznaje, że nie dowierzał, gdy zobaczył taki rażący błąd. - Funkcjonariusz dostał skuteczną lekcję ortografii. Zaręczam, że więcej takiego dramatycznego błędu nie popełni - zapewnia Janicki. Jak się jednak okazuje, sprawa mandatu za przekleństwo zaczęła się od innego wykroczenia. - W sobotę na ul. Narutowicza w Białej Podlaskiej policjanci zatrzymali mężczyznę, który przechodził przez jezdnię w niedozwolonym miejscu. Ukarali go za to mandatem - relacjonuje rzecznik. - Mężczyzna, mieszkaniec Warszawy, był bardzo zdenerwowany. W trakcie wypisywania mandatu powtarzał nieprzyzwoite słowa skierowane do funkcjonariuszy. Robił to z premedytacją. Pomimo pouczeń, nadal prowokował policjantów. Skończyło się wypisaniem kolejnego, 100-złotowego mandatu - mówi Janicki. W tym wypadku chodzi o art. 141 kodeksu wykroczeń: "Kto w miejscu publicznym umieszcza nieprzyzwoite ogłoszenie, napis lub rysunek albo używa słów nieprzyzwoitych podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1500 złotych albo karze nagany.” Czy "cholera” to słowo zasługujące na mandat? - Nie będę wyrokować, ale nie ulega wątpliwości, że "cholera” jest wyrazem używanym jako przekleństwo - mówi prof. Anna Pajdzińska, językoznawca z Instytutu Filologii Polskiej UMCS. - W wyniku tego, że jego podstawowe znaczenie, czyli choroba zakaźna, wiąże się z czymś przykrym, słowo to zaczęło być używane również jako przekleństwo i wyzwisko. Profesor Pajdzińska zwraca też uwagę na inny wymiar tego wyrażenia. - Jako przekleństwo wyraz ten występuje dosyć długo w naszej kulturze. W wyniku częstego używania jego nieprzyzwoitość ulega zatarciu. Ludzie nie czują jego niestosowności. Tak mogło być w przypadku ukaranego mandatem - sugeruje Pajdzińska i dodaje: Nie zmienia to faktu, że jeżeli mężczyzna zwrócił się do policjanta zwrotem typu "Co chcesz, cholero”, to ten na pewno poczuł się urażony. O uchylenie mandatu ukarany może starać się w sądzie.

W Lublinie przeklinają i… płacą

Robert Gogola, rzecznik Straży Miejskiej w Lublinie: W roku ubiegłym Straż Miejska nałożyła 93 mandaty karne za "używanie słów nieprzyzwoitych w miejscu publicznym”. W sumie wysokość nałożonych mandatów wyniosła ponad 14 tys. zł. W tym roku, od stycznia do końca marca, przyznaliśmy 9 takich mandatów na kwotę 750 zł.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: policja mandat Biała Podlaska holera
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!