środa, 22 listopada 2017 r.

Biała Podlaska

Dostał w twarz za jazdę po pijanemu

  Edytuj ten wpis
Dodano: 22 września 2006, 18:24

Pijany kierowca uciekając przed policją rozbił samochód na drzewie. Nie przeszkadzało mu, że obok niego siedział jego sześcioletni syn. Pijacka szarża ojca skończyła się dla dziecka – na szczęście – tylko nabitym guzem.

Policję z Białej Podlaskiej na Grzegorza B. nasłał przypadkowy kierowca, który zauważył, że opel jedzie całą szerokością jezdni. Policjanci zobaczyli auto w okolicach Korczówki. Dali sygnał do zatrzymania się. – Kierowca ani myślał usłuchać – mówi sierżant Cezary Grochowski z bialskiej policji. – Z dużą prędkością skręcił w polną drogę i ruszył w stronę lasu.
Opel omal nie rozjechał dwóch rowerzystek. Kobiety rzuciły rowery i uciekły w pole. Na zakręcie samochód wypadł z drogi i zatrzymał się w piachu. Uciekinier na widok zbliżającego się policjanta znowu ruszył. Po kilkunastu metrach wpadł na drzewo. – Sześcioletni syn kierowcy siedział na przednim siedzeniu, bez fotelika i bez zapiętych pasów – mówi Grochowski.
Grzegorz B. miał ponad dwa promile alkoholu. Policjanci oddali dziecko jego żonie. Kobieta podziękowała im za zatrzymanie męża, i jeszcze w obecności funkcjonariuszy, kilkakrotnie go spoliczkowała. – Porozmawiamy jeszcze w domu – zapowiedziała. (ER, MEN)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!