wtorek, 24 października 2017 r.

Biała Podlaska

Drelów: Samorządowcy chcą na Białoruś bez wiz

  Edytuj ten wpis
Dodano: 1 kwietnia 2010, 17:42

Radni z gminy Drelów i powiatu bialskiego chcą, by drelowską gminę objęła polsko-białoruska umowa dotyczącą małego ruchu granicznego. MSZ powiadomiło wójta Drelowa, że nie można zmienić prawa Wspólnoty Europejskiej. Podlascy politycy nie przyjmują tego do wiadomości.

Podpisana w lutym 2010 roku umowa o małym ruchu granicznym między Polską a Białorusią ułatwi mieszkańcom rejonów przygranicznych przekraczanie granicy między krajami. Będą oni poruszać się bez wiz.

Kiedy ukazały się informacje o podpisanej umowie i zainteresowani zobaczyli mapki terenów, na których będzie obowiązywał mały ruch graniczny, niektórzy radni z Drelowa podnieśli alarm.

– W wykazie gmin nie znalazłem Drelowa. To bardzo krzywdzące niedopatrzenie – mówi Mariusz Filipiuk, radny powiatu bialskiego, który postanowił interweniować. Apelował najpierw do radnych w swojej gminie, a następnie w powiecie, aby przyjęli rezolucję o rozszerzeniu umowy o małym ruchu granicznym na gminę Drelów.

Przemysław Litwiniuk, przewodniczący Rady Powiatu Bialskiego, informuje, że na wniosek radnego samorząd jednogłośnie przyjął stanowisko adresowane do MSZ, wojewody i posłów pochodzących z powiatu bialskiego.

– Niech zostaną wyjaśnione reguły, jakimi się kierowano, opracowując mapę. Wyjątkowego pecha ma Drelów, tylko jako jedyna gmina z naszego powiatu nie może skorzystać z udogodnień małego ruchu granicznego. Chcemy, aby naprawiono to podczas dodatkowych rozmów polsko-białoruskich – zaznacza Litwiniuk.

Piotr Kazimierski, wójt Drelowa, pytał o to w ministerstwie. Dostał jednoznaczną odpowiedź, że mały ruch graniczny może dotyczyć tylko strefy przygranicznej do 50 km od granicy. Tak określone jest w rozporządzeniu Wspólnoty Europejskiej z 2006 r.

– Problemem gminy Drelów jest to, że wprawdzie jej granice rozpoczynają się przed 30 kilometrem od linii granicy państwowej, lecz, niestety, południowo-zachodnia część gminy Drelów wykracza poza linię 50 kilometra od granicy – wyjaśnił Jarosław Czubiński, dyrektor Departamentu Konsularnego MSZ.

Poseł Stanisław Żmijan (PO) też zamierza zająć się sprawą Drelowa i znajdującej się w podobnej sytuacji gminy Komarówka Podlaska (pow. radzyński). – Spróbuję porozmawiać z kompetentnym wiceministrem. Zechcę z innymi parlamentarzystami jeszcze wpłynąć na włączenie tych gmin do małego ruchu granicznego – obiecuje poseł.

– Ludzie się dziwią, że miasto Międzyrzec Podlaski, choć leży dalej od granicy, niż Drelów, skorzysta z małego ruchu granicznego, a Drelów nie – mówi Anna Cieślikowska, radna z Sokula (gm. Drelów).
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!