wtorek, 24 października 2017 r.

Biała Podlaska

Dyktando 2009 w Katowicach. Prezydent Czapski: Miałem trudności z tempem

  Edytuj ten wpis
Dodano: 23 listopada 2009, 12:47
Autor: Anna Hereta

W Górnośląskim Centrum Kultury w Katowicach odbył się ogólnopolski konkurs ortograficzny "Dyktando 2009”. O miano znawcy pisowni rywalizowało prawie tysiąc osób z całej Polski, a także trzy tysiące internautów i prezydenci polskich miast. Swoich sił spróbował m.in. włodarz Białej Podlaskiej.

Do udziału w dyktandzie Rada Języka Polskiego zaprosiła 65 prezydentów polskich miast, jednak w zmaganiach z ortografią odważyli się wziąć udział tylko nieliczni.

W imprezie wzięli udział m.in. Andrzej Czapski, prezydent Białej Podlaskiej, Rafał Dutkiewicz, prezydent Wrocławia, Piotr Uszok, prezydent Katowic oraz jedyna kobieta w tym gronie Małgorzata Mańka-Szulik, prezydent Zabrza.

– Pierwszy raz spróbowałem swoich sił w takim dyktandzie – mówi Andrzej Czapski, prezydent Białej Podlaskiej, który przyjął zaproszenie organizatorów dyktanda i wraz z prezydentami innych miast walczył o miano "Bezbłędnego Prezydenta”.

Liczyło się nie tylko poprawne zapisanie słów, ale także interpunkcja i czytelne pismo.
Co w klasówce ortograficznej sprawiło największe zakłopotanie prezydentowi Czapskiemu?

– Miałem trudności z tempem pisania, gubiłem słowa w tekście – przyznaje Czapski. I dodaje, że największe kłopoty w tekście sprawiły mu obce nazwy win i potraw np. po francusku. Nie wiem jak wyglądają i smakują, a tym bardziej, jak je poprawnie zapisać – śmieje się.

Błędy, jakie popełnili prezydenci miast, nie zostały podane, ponieważ prace gości specjalnych zostały utajnione.

Tytuł bezbłędnego prezydenta przypadł prezydentowi Jaworzna – Pawłowi Silbertowi.

Test ortograficzny jest imprezą promującą kulturę języka polskiego organizowaną nieprzerwanie od 1987 roku. Tekst przygotowany został przez przez prof. Jerzego Bralczyka oraz Andrzeja Markowskiego.



TEKST DYKTANDA 2009:

— Hej, hop, panie lelum polelum, rusz no że się!
— Ejżeż ty, zażywny huncwocie przechero, czegóż to sobie winszujesz?
— Chcę li tylko, byśmy jakowąś sztukę dell'arte odegrali.
— Kiedym nieruchawy w tym niby-pancerzu...
— Złóż otóż kontusz tuż obok, bo przyprószony on gdzieniegdzie z rzadka ciemnooliwkowymi cętkami, i włóżże te czerwono pręgowane wzdłuż antycellulitisowe legginsy z lycry.
— Oj, to raczej za pewne przyjąć by trzeba, że hajdamackie hajdawery byłyby lepsze...
— Lecz skądże ten miszmasz w twej ekstraeleganckiej zazwyczaj postaci?
— Bom poniekąd zamierzył odchudzić się co nieco. Zarzuciłem fondue z mozzarelli i gorgonzoli, oryginalne sushi, purée z ratatui, a zwłaszcza kogel-mogel i rachatłukum – i nic. Nie pomogła niskokaloryczna dieta ekspres ani inne hocki-klocki.
— Boś zapewne pił co dzień półtrzecia kieliszka cabernet, a może nawet półczwartej szklaneczki beaujolais?
— Alem nie do syta jadł i pijał...
— Lecz cud-dieta nie pomoże, jeśli się nie ochędożysz...
— Potrzebneż mi to ochędóstwo?
— Ani chybi, panie bracie. Zmień menu i strój, zastosuj feng shui, a poprawisz image swój!
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!