niedziela, 19 listopada 2017 r.

Biała Podlaska

Skandaliczna opieszałość Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej

Dominika była operowana w listopadzie. Przechodzi długie leczenie, nie może uczęszczać do szkoły. Dziewczynce potrzebne jest indywidualne nauczanie. Ale jej matka od ponad miesiąca nie może doprosić się decyzji w tej sprawie.
Sprawa utknęła w Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w Międzyrzecu Podlaskim. Katarzyna Szabaciuk, matka Dominiki, złożyła tam dokumenty 27 listopada ub.r. I nic.

- Komisja nie może zebrać się przez tygodnie, a córeczka popada w przygnębienie. Boi się, że nie zda do następnej klasy. Może nawet nie być klasyfikowana w tym semestrze - załamuje ręce pani Szabaciuk. - Sprawa jest biurokratycznie przeciągana.
Na urzędowe sfinalizowanie sprawy czeka też dyrektor międzyrzeckiej podstawówki, do której chodzi dziewczynka. - Obiecał mi, że jak tylko otrzyma decyzję burmistrza, wtedy od razu skieruje nauczyciela do Dominiki. Niestety, poradnia blokuje mój wniosek - dodaje Katarzyna Szabaciuk.

W obronie Dominiki stanął radny Mariusz Filipiuk. Na sobotniej sesji Rady Powiatu Bialskiego skrytykował działalność międzyrzeckiej poradni. Podkreślił, że tylko opieszałość pracujących w niej specjalistów nie pozwala szybko załatwić sprawy dziecka. Wypowiedź radnego dotknęła Barbarę Kukiełę, dyrektor poradni. Opinię radnego uznała za krzywdzącą. Podkreślała, że w sprawie Dominiki chodzi o decyzję administracyjną, a zespół, który może ją wydać zbiera się raz w miesiącu. Ale w grudniu komisja się nie zbierała.

Wczoraj skontaktowaliśmy się telefoniczne z panią dyrektor. Okazało się, że nie zdążyła zapoznać się z dokumentami Dominiki. Być może dlatego, że nie było jej w pracy, o czym nie wiedzieli przełożeni z bialskiego starostwa.
- Zajmę się tym w środę. A 5 stycznia prawdopodobnie wypowie się w tej sprawie nasza komisja - obiecała Kukieła.
Maria Tumiłowicz, dyrektor Wydziału Spraw Społecznych Starostwa Powiatowego powiedziała nam, że niezwłocznie zbada przypadek Dominiki. Podkreśliła, iż specjaliści powinni z poradni kierować się dobrem dziecka.
Fot. Marek Pietrzela
Dyr. Barbara Kukieła musiała tłumaczyć się radnym z działalności poradni, którą kieruje
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!