czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Biała Podlaska

Dziki niszczą rolnikom uprawy


Rolnicy i radni z powiatu bialskiego skarżą się że dziki niszczą pola.

Miejscowym myśliwym grozi bankructwo gdyby chcieli płacić wszystkie odszkodowania.

- W lasach i na polach jest bardzo dużo dzików. Najlepiej im smakuje kukurydza. Buszują w zasiewach. Niszczą też łąki. Kiedy tylko naprawię rozrytą łąkę, wkrótce zwierzęta powracają i cała robota na nic. Tymczasem rolnicy za straty otrzymują od myśliwych coraz mniejsze odszkodowania - mówi Zbigniew Raban, sołtys Matiaszówki (pow. bialski). - Na dodatek myśliwi i leśnicy obwiniają się nawzajem szukając powodu dlaczego żyją tak liczne stada dzików.

Krzysztof Łaski, radny powiatu bialskiego na ostatniej sesji samorządu ziemskiego w Białej Podlaskiej apelował, aby Lasy Państwowe partycypowały w naprawianiu szkód. Przypomniał, że na niedawnym posiedzeniu Rady Gminy w Tucznej rolnicy narzekali na małe wypłaty odszkodowań. Wtedy przedstawiciel myśliwych wyznał, że nie stać ich na większe wypłaty. Mówił nawet o bankructwie koła łowieckiego.
- Powiedział że myśliwym zostało tylko 2 tys. zł. na wypłacenie pieniędzy dziewięciu poszkodowanym gospodarzom - relacjonuje radny Łaski. - Dopytywałem się więc dlaczego Lasy Państwowe ich nie wspomagają, bo przecież dzika zwierzyna należy do państwa - dodaje.

Potwierdza, że zdeterminowani rolnicy nie zgadzają się na niewielkie odszkodowania.

Zdeterminowani rolnicy nie zgadzają się na małe kwoty. Trzech nawet wystąpiło na drogę sądową. Przegrali w pierwszej instancji. Ale mieszkaniec Bokinki Pańskiej, odwołał się do sądu okręgowego i wygrał wyższe odszkodowanie.

- Jesteśmy zaskoczeni bardzo szybko rosnącą populacja dzików. Pewnie na ich przyśpieszony rozwój i rozrodczość wpływa wysokobiałkowa modyfikowana genetycznie kukurydza, którą jedzą na polach. Warchlaki osiągają bardzo szybko dojrzałość płciową. Na dodatek tłumy grzybiarzy wypędziły dziki z lasów na pola i myśliwi muszą płacić za duże straty w zasiewach. My zapłacimy za straty. Musimy. Nie ogłosimy bankructwa - wyjaśnia Roman Laszuk, łowczy bialskopodlaskiego okręgu Polskiego Związku Łowieckiego. - Próbujemy się dogadać z rolnikami.
Prosimy ich, aby szybko zbierali kukurydzę i starali się odstraszać zwierzynę - mówi Jerzy Jakubiuk, prezes Koła PZŁ działającego w tucznianskiej gminie.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!