czwartek, 23 listopada 2017 r.

Biała Podlaska

"Ekrany dźwiękochłonne szkodzą naszym domom"

  Edytuj ten wpis
Dodano: 3 kwietnia 2011, 20:35

Przez te ekrany w wielu domach popękały ściany. A u mnie, gdy przejeżdża pociąg, drżą kieliszki w re
Przez te ekrany w wielu domach popękały ściany. A u mnie, gdy przejeżdża pociąg, drżą kieliszki w re

Właściciele położonych przy torach domków jednorodzinnych skarżą się, że hałas i drgania gruntu powodują pękanie ścian w budynkach. Są przekonani, że zagrożenie wzrosło po modernizacji międzynarodowej linii kolejowej E-20.

Najgorzej jest przy ul. Cegielnianej w Chotyłowie. Wanda Wolska mówi, że pierwsze pęknięcia na ścianach pokazały się już przy montowaniu dźwiękochłonnych ekranów, kiedy wbijano w ziemię pale. – Gdy pędzi pociąg, z ekranów przenoszą się drgania poprzez glebę na nasze posesje. Na budynkach sąsiada i syna pojawiły się rysy. W moim mieszkaniu pękł sufit – mówi pani Wanda.

– Gdy przejeżdża pociąg, drżą kieliszki w regale i szyby w oknach – żali się Marianna Laszuk, inna mieszkanka ul. Cegielnianej. Prosi o interwencję w tej sprawie.

Jej córka Agnieszka dodaje, że grunt przenosi drgania, które przy przejeździe pociągu wychwytują konstrukcje ekranów.

– Na ścianie nowego garażu szczeliny mają prawie pół centymetra. Na starszym budynku gospodarczym musieliśmy drutem powiązać rozsuwające się krokwie na dachu – tłumaczy A. Laszuk. Dodaje, że pierwsze pęknięcia w budynkach powstały, kiedy wysadzano trotylem stare słupy przy torach.

Na dźwiękochłonne ekrany narzeka też były kolejarz Andrzej Kondraciuk z Kolonii Piszczac.

– Powodują wstrząsy większe niż dawniej. Na budynkach: mieszkalnym i inwentarskim pojawiły się rysy. Strach mieszkać. Pisałem w tej sprawie do Polskich Linii Kolejowych SA w Siedlcach. Przed miesiącem przyjechała komisja i wykonała około 10 zdjęć. Czekam na pomiary wstrząsów – wyjaśnia Kondraciuk.

Jan Kurowski, wójt gminy Piszczac, przyznaje, że ludzie mieszkający przy torach w Chotyłowie oraz w Kolonii Piszczac sygnalizowali mu problemy związane z budynkami znajdującymi się w pobliżu torów.
– Ustnie zgłaszałem to do kierownika budowy naszego odcinka kolejowego – mówi Kurowski. I dodaje, że na razie nie ma żadnej reakcji inwestorów i wykonawców.

Robert Kuczyński, rzecznik prasowy Centrum Realizacji Inwestycji PKP Polskie Linie Kolejowe SA wyjaśnia, że konieczne jest oficjalne pismo do PLK podpisane przez skarżących się i wójta. – W takich wypadkach niezbędne są badania z wykorzystaniem specjalistycznych urządzeń. Kiedy będą wyniki, wtedy można stwierdzić, czy zastrzeżenia ludzi były uzasadnione – przyznaje Kuczyński. I dodaje: To zdumiewające, że efekt działania ekranów jest przeciwny do zamierzonego.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!