środa, 23 sierpnia 2017 r.

Biała Podlaska

Emerytka ukarana mandatem za plakaty reklamowe. Nie zamierza płacić

Dodano: 31 stycznia 2014, 19:15
Autor: Ewelina Burda

Grażyna Tomczuk z Międzyrzeca Podlaskiego rozwieszała plakaty, by pomóc synowi rozreklamować sklep motoryzacyjny. Robiła to jednak niezgodnie z prawem. Straż Miejska ukarała ją mandatem w wysokości 500 zł. Ale pani Grażyna płacić nie zamierza.

O swoim problemie poinformowała nawet radnych Międzyrzeca Podlaskiego na ostatniej sesji. - Plakaty rozwiesiłam na słupach i drzewach we wrześniu, bo chciałam pomóc synowi. Nie wiedziałam, że robię coś złego. Zawiadomił mnie jednak przedstawiciel Zakładu Energetycznego, że muszę zdjąć plakaty - relacjonuje emerytka z Międzyrzeca Podlaskiego. - Od razu oczyściłam słupy. Myślałam, że pozbierałam wszystkie plakaty. Jednak 12 grudnia strażnicy miejscy zwrócili pani Grażynie uwagę, że materiały reklamowe wciąż wiszą. - Poszłam w wyznaczone miejsca i usunęłam. I był spokój, ale do czasu. 20 stycznia odebrałam wezwanie do zapłacenia 500 złotowego mandatu -opowiada Tomczuk i po chwili dodaje: - Nie zgadzam się na ten mandat. Nie czuję się winna. Inną wersję wydarzeń przedstawia Andrzej Korolczuk pełniący obowiązki komendanta SM. - 12 grudnia strażnicy miejscy pouczyli Grażynę Tomczuk, by zdjęła kilkanaście plakatów reklamowych, bo na mocy art. 63a kodeksu wykroczeń jest to niezgodne z prawem. Jednak po 3 tygodniach plakaty nadal wisiały. Stąd decyzja o przyznaniu mandatu -komentuje Korolczuk. Strażnicy przyznali tak wysoki mandat, bo, jak mówi p.o. komendanta, zachowanie kobiety było karygodne. - A po drugie, po to mamy art. 63a, by nie zaśmiecać miasta - przekonuje Korolczuk.

"Poszkodowana”, bo tak o sobie mówi, mieszkanka Międzyrzeca Podlaskiego o pomoc zwróciła się do rady miasta. - Prawda zapewne leży gdzieś pośrodku. Do wykroczenia na pewno doszło, ale żeby nakładać 500 zł mandatu na matkę, która chciała pomóc synowi… To przesada - uważa Robert Matejek przewodniczący rady miasta. - Udzielamy poparcia pani Grażynie. Jako radni przygotowujemy wspólne stanowisko w tej sprawie, które przedłożymy burmistrzowi i komendantowi straży -dodaje Matejek. Z kolei, Tadeusz Ługowski zastępca burmistrza sprawę stawia jasno. - Procedury, którymi kieruje się Straż Miejska, w dużej mierze nakłada ustawa. A z faktami się nie dyskutuje -podkreśla. - Poza tym, mandat jest w tym przypadku ostatecznym rozwiązaniem, po tym, jak Grażyna Tomczuk nie reagowała na upomnienia od strażników- dodaje zastępca burmistrza. Międzyrzecka Straż Miejska prowadzi postępowanie wyjaśniające. - Jeżeli nie osiągniemy kompromisu, sprawą zajmie się sąd - zapowiada Korolczuk. - Nie rozumiem tego ataku na moją osobę. Jestem na emeryturze, mam czas i zamierzam zbierać podpisy poparcia, bo czuję się poszkodowana - podkreśla mieszkanka Międzyrzeca.
Czytaj więcej o: Biała Podlaska
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!