wtorek, 12 grudnia 2017 r.

Biała Podlaska

Farmer podlaski przeciw Unii

  Edytuj ten wpis
Dodano: 25 marca 2002, 17:08

Na bialskim targowisku nie widać zbyt wielu klientów, rolnicy są zniechęceni i zapewne dlatego odwar
Na bialskim targowisku nie widać zbyt wielu klientów, rolnicy są zniechęceni i zapewne dlatego odwar

Unia Europejska ujawniła swoje stanowisko w kilku istotnych kwestiach związanych z integracją. Brukselscy urzędnicy zaproponowali polskim rolnikom 25 procentowe dopłaty do produkcji rolnej. Postanowiliśmy sprawdzić, co o tym myślą rolnicy z Podlasia

W tym celu odwiedziliśmy targowisko, gdzie w każdy czwartek zjeżdżają się farmerzy z okolic Białej Podlaskiej. Już po pierwszych rozmowach można dowiedzieć się jak trudno jest teraz żyć na wsi.
- Po przystąpieniu do Unii Europejskiej będzie jeszcze gorzej - mówią rozgoryczeni rolnicy. Nikt już nie wierzy w zapewnienia polskich oraz unijnych negocjatorów, którzy nieustannie obiecują świetlaną przyszłość dla polskiego rolnictwa. Prawie wszyscy twierdzą, iż proponowane dopłaty są zbyt niskie i nie pozwolą im skutecznie konkurować na europejskim rynku rolnym.
- Sugerowana wysokość dopłat jest śmiesznie niska. To jest góra lodowa, na której szczycie coś postawiono i teraz każe się nam to łapać. Jeżeli ktoś chce produkować musi wziąć kredyt komercyjny, a wiadomo, że jest on niczym innym jak sznurkiem na szyję - mówi Józef Żukowski, rolnik z Janówki.Jednak nie tylko dopłaty elektryzują podlaskich farmerów. Znacznie większą falę niezadowolenia wywołuje sprawa sprzedaży ziemi obcokrajowcom. - Sprzedaż ziemi w obce ręce spowoduje upadek tysięcy gospodarstw, a tym samym znaczne wzrośnie zubożenie społeczeństwa - mówi Piotr Gusiński, rolnik z Witulina.
- Ustalenia, które zostały poczynione w czasie negocjacji to nic innego jak zwykłe złodziejstwo. Stanowczo nie zgadzam się z tym, żeby rolnik z Unii mógł już po trzech latach przyjechać i wykupić ziemię praktycznie za darmo. Nigdy się na to nie zgodzę - mówi wyraźnie wzburzony farmer z Leśnej Podlaskiej. Stojący obok rolnik z Porosiuk dodaje, iż ziemia ojczysta to dobro narodowe, które należy za wszelką cenę chronić. Pytany o wynik ewentualnego głosowania w referendum o przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej stanowczo twierdzi, iż w obecnej sytuacji na pewno zagłosuje przeciwko.
Inni podlascy farmerzy, z którymi rozmawialiśmy również byli pewni swojego stanowczego "nie” podczas ostatecznego głosowania w referendum o przystąpieniu do UE.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!