sobota, 3 grudnia 2016 r.

Biała Podlaska

Fatum od dwudziestu lat wiszące nad miastem

Dodano: 19 listopada 2001, 18:14

Mimo, że mieszkańcy Stoczka Łukowskiego patrzyli, jak zostaje wmurowany kamień węgielny pod budowę nowej hali sportowej, nie mogą mieć pewności, że rozpoczęta budowa zostanie dokończona. Starosta łukowski zastrzegł, że powiat nie będzie jej kontynuował, jeśli miasto znajdzie się powiecie siedleckim, do czego zmierza miejscowy samorząd.

- Stoczek to ewenement. Na 2750 mieszkańców ma 1200 uczniów, a oni nie mają nawet porządnej sali gimnastycznej mówi burmistrz miasta Bogdan Gołęgowski. Uczniowie wszystkich szkół od 1964, roku ćwiczą w małej salce gimnastycznej o wymiarach 8 na 19 metrów. - Stoczkowi potrzebna jest hala z prawdziwego zdarzenia, młodzież już teraz nie ma tu czego szukać, dlatego ciągnie ją do większych miast. Gdyby była hala, w Stoczku zakwitłoby życie sportowe, można by zacząć organizować imprezy, turnieje - przekonuje B. Gołęgowski.
Zdaniem miejscowych nad Stoczkiem wisi prawdziwe fatum. Władze miejskie nie były zadowolone z małej salki już w latach 70. Zaczęto wtedy budowę nowej, dużej sali gimnastycznej. Budynek doczekał się już nawet zadaszenia, kiedy nagle... rozpadł się. Zawiniła słaba konstrukcja, mróz już pierwszej zimy rozsadził ściany. Na odbudowę nie było pieniędzy.
Kiedy po ponad dwudziestu latach miasto znalazło się w powiecie łukowskim stoczkowianie znów zaczęli zabiegać o halę. Równocześnie w mieście rozpoczęły się pierwsze próby odłączenia od powiatu łukowskiego. W tej sytuacji starosta łukowski Jan Szczygielski obiecał stoczkowianom halę, ale po warunkiem, że nie zechcą odłączać się od powiatu.
O zaniechanie przenosin do Mazowsza przekonywał stoczkowską młodzież polski zapaśnik medalista Andrzej Supron, podczas otwarcia klubu olimpijczyka w grudniu minionego roku: - Będziecie mieć nową halę, ale pamiętajcie, Stoczek musi być łukowski - mówił A. Supron. Autorytet olimpijczyka okazał się zbyt mały, aby przekonać miejscowych do Łukowa i Lublina. Już wiosną w referendach społeczność zdecydowała o odejściu do Siedlec, wnioski w tej sprawie do dziś czekają na rozpatrzenie w MSWiA.
Mimo wszystko starostwo w Łukowie postanowiło zacząć budowę dużej hali. Ma ona pochłonąć 2,5 miliona złotych i skończyć się w połowie 2002 roku. Budynek stanie dokładnie w tym miejscu, gdzie przed dwudziestu laty rozpadła się feralna sala gimnastyczna.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO