środa, 18 października 2017 r.

Biała Podlaska

Fotoradar w Międzyrzecu Podlaskim: Koniec polowania na kierowców

  Edytuj ten wpis
Dodano: 4 stycznia 2011, 22:18

W ciągu roku fotoradar zarobił 250 tys. złotych. (Archiwum)
W ciągu roku fotoradar zarobił 250 tys. złotych. (Archiwum)

W Międzyrzecu Podlaskim przestała działać miejsko-prywatna maszynka fotoradarowa do zarabiania pieniędzy. Miejscowe władze samorządowe rozważają zakup fotoradaru.

Międzyrzec Podlaski zasłynął w kraju jako przykład dwuznacznego łączenia spraw samorządowych i prywatnych. Przez rok, od października 2009 r., miasto dzierżawiło fotoradar od prywatnej firmy. Dostawała ona po 48 zł od każdego zapłaconego mandatu. Na konto lub do kasy Urzędu Miasta ukarany płacił 100–600 zł.

Artur Grzyb, burmistrz Międzyrzeca, informuje, że w ciągu roku do kasy miasta wpłynęło ponad 250 tys., z czego 80 tys. zł pobrała firma posiadająca fotoradary.

– Sposób wydzierżawienia i użytkowania fotoradaru wywoływał pośród mieszkańców miasta i okolicznych wsi ogólne oburzenie. Odbywało się polowanie na kierowców. Strażnicy stali niejednokrotnie przy obwodnicy, przy ul. Jelnickiej i z zaskoczenia karali kierowców, którzy przekraczali tam prędkość – podkreśla Jerzy Panasiuk z miejscowości Wysokie (radny powiatowy). Dodaje, że ludzie byli zniesmaczeni tym, że na tych "polowaniach” zarabiała prywatna firma.

Niedawno Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji skontrolowało wykorzystywanie przez gminy fotoradarów wynajmowanych od prywatnych firm. Wskazało na naganne praktyki m.in. w Międzyrzecu Podlaskim. Wytknęło płacenie prowizji za usługi fotoradarowe oraz dopuszczenie pracowników prywatnej firmy do dokumentacji dotyczącej konkretnych osób.

– Po tej kontroli będziemy przekazywać wojewodom do końca roku sugestie dotyczące fotoradarów w gminach – informuje Jacek Sońta, naczelnik wydziału prasowego MSWIA.

Burmistrz Grzyb jednak traktuje już sprawę współpracy miejsko-prywatnej z fotoradarem jako historyczną: W październiku wygasła umowa dzierżawy fotoradaru. Zalecenie wojewody wykonaliśmy. Czekamy na uregulowania prawne dotyczące sprawy użytkowania fotoradarów przez gminy. Kiedy będzie można, prawdopodobnie zakupimy fotoradar kosztujący około 150 tys. zł (wraz z przeszkoleniem).

Jarosław Janicki, oficer prasowy bialskiej policji, przyznaje, że międzyrzecki fotoradar się sprawdził.
– Wskazuje na to chociażby liczba ujawnianych przez niego wykroczeń drogowych. Świadomość kierowców, że takie urządzenie działa na terenie miasta, z pewnością skłoniło ich do ograniczania prędkości.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!