czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Biała Podlaska

Franciszkanie czekają na wsparcie

Dodano: 18 lutego 2002, 18:21

o. Włodzimierz Machulak przełożony klasztoru
o. Włodzimierz Machulak przełożony klasztoru

Przed czterema laty w Stoczku koło Czemiernik warszawska Prowincja Zakonu Braci Mniejszych Konwentualnych przystąpiła do budowy kompleksu obiektów, który składać się będzie z klasztoru, kościoła i nie komercyjnego domu pomocy społecznej. Pierwsi pensjonariusze najszybciej znajdą w nim schronienie w 2005 r. Franciszkanie przybyli do Stoczka w 1990 r. Dwa lata wcześniej rodzeństwo Marianna i Jan Machoniowie testamentem przekazali im gospodarstwo o powierzchni ponad 8 ha. Niebawem za zgodą arcybiskupa lubelskiego zakonnicy otworzyli tu kaplicę publiczną dla okolicznej ludności. W 1995 r. w porozumieniu z wojewodą bialskopodlaskim i wójtem Czemiernik, zakończone zostały prace przygotowawcze do budowy franciszkańskiego domu pomocy społecznej dla osób w podeszłym wieku.
Uroczyste wmurowanie i poświęcenie kamienia węgielnego odbyło się 13 czerwca 1998 r. Obecnie najbardziej zaawansowane są prace przy budowie klasztoru, znajdującego się w stanie surowym zamkniętym. Wzniesiono także ściany kościoła. Ostatnio, aby podnieść teren wokół przyszłego domu pomocy społecznej nawożona jest systemem gospodarczym ziemia z pobliskiego pagórka. Potrzeba jej będzie około 2 tysiące metrów sześciennych. W br. planowane jest również wykonanie kościelnego dachu. Natomiast kiedy rozpocznie się budowę złożonego z trzech skrzydeł domu pomocy społecznej trudno przewidzieć, gdyż są problemy ze środkami finansowymi.
W Stoczku przebywa trzech zakonników, którzy pochodzą z naszego województwa. Przełożony klasztoru o. Włodzimierz Machulak związany jest z Lublinem. Dwaj pozostali bracia to Stefan Banaszczuk z Wisznic i Władysław Sokołowski z Chełma.
W domu pomocy społecznej im. św. Antoniego zamieszka 60 osób w podeszłym wieku i 20 osób obłożnie chorych. Opiekować się nimi będą siostry zakonne. Znajdzie się w nim również miejsce dla 40 matek z dziećmi, będącymi w trudnej sytuacji rodzinnej.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!