sobota, 16 grudnia 2017 r.

Biała Podlaska

Garaż dla burmistrza

  Edytuj ten wpis
Dodano: 3 kwietnia 2005, 21:06

Burmistrz Parczewa Stanisław Mroczek w ekspresowym tempie obsłużył inwestora starającego się o zgodę na budowę garaży. Przy okazji złamał prawo wydając w tej samej sprawie dwie decyzje oznaczone tym samym numerem. Teraz volkswagen bora burmistrza parkuje w jednym z nowych garaży.

Sprawa nigdy nie wyszłaby na jaw, gdyby nie upór Genowefy Wierzbickiej. Garaże wybudowane zostały tuż przed jej oknami. - Jeszcze podczas prac chciałam porozumieć się z inwestorem - mówi kobieta. - Nie kłóciłam się, a po ludzku próbowałem uprosić, aby choć zrezygnował z garaży przy moich oknach, bo zasłaniają mi widok. Powiedział, że może mi pod domem ławeczkę zrobić. A ja ławkę już mam.
Wierzbicka poskarżyła się do sądu administracyjnego i prokuratury. Sąd badając sprawę stwierdził, że istnieją dwie decyzje o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu dla tej samej inwestycji. Sprawę bada teraz radzyńska Prokuratura Rejonowa.
- Sprawa jest niesmaczna. Dyrektor Przedsiębiorstwa Robót Drogowo-Mostowych SA błyskawicznie uzyskał wszelkie zezwolenia na budowę garaży. Zostały naruszone dobra sąsiadki. Prowadzimy postępowanie w sprawie przerobienia dokumentu i poświadczenia nieprawdy w parczewskim Urzędzie Miasta - mówi prokurator Zofia Wysokińska.
Zygmunt Ostapiuk, dyrektor Przedsiębiorstwa Robót Drogowo-Mostowych, który wybudował garaże mówi, że wszystko odbyło się zgodnie z prawem.
- Nikt mi pod stołem nie sprzedał terenów - mówi. - Przystąpiłem do przetargu i go wygrałem.
Stanisław Mroczek, burmistrz Parczewa twierdzi, że doszło do pomyłki. - Kierownik referatu UM wydał decyzję lokalizacyjną na budowę garaży. Nie określił jednak w piśmie odległości od najbliższych budynków. Ostapiuk zażyczył sobie, aby odległość ta wynosiła 1,5 metra od miedzy. Pracownica naszego urzędu sporządziła wówczas taki dokument. Powiedziałem jej wtedy, aby anulowała pierwsze pismo. Ona tego nie zrobiła. Dostała upomnienie. Nie było jednak żadnego sfałszowania dokumentów. Nic nie kreśliłem.
Burmistrz przyznaje, że kupił garaż od Zygmunta Ostapiuka. Zapłacił za niego około 11 tys. zł. - To są eleganckie garaże, z szerokimi drzwiami. Swobodnie wjeżdżam tam swoim volkswagenem bora. Poza tym zlokalizowane zostały zaledwie 150 metrów od mojego domu. Wcześniej w tym miejscu rosły chwasty. •
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!