niedziela, 11 grudnia 2016 r.

Biała Podlaska

Gdy asfalt jest równy krawężnikowi

Dodano: 31 lipca 2002, 16:15

– Co będzie jesienią i wiosną, jak już teraz kałuże utrzymują się do kilkudziesięciu godzin po deszczu. Woda stoi od krawężnika do krawężnika. To nowa droga, niedawno wyasfaltowana. Nie zgadzam się na marnotrawienie pieniędzy podatników – mówi mieszkaniec ulicy Szymanowskiego w Radzyniu Podlaskim. – Po burzy właściciele okolicznych domów muszą wypompowywać wodę z piwnic.
Władze miasta problem znają. –Jeszcze nie odebraliśmy od wykonawcy tej inwestycji. Zrobimy to dopiero wtedy, gdy doły będą zlikwidowane – mówi Józef Korulczyk, burmistrz Radzynia Podl. – Zatapianie piwnic, to wina za nisko położonych krawężników na wjazdach do posesji.
Burmistrz obiecuje, że jeżeli mieszkańcy ułożą na swój koszt przed posesjami chodniki z kostki brukowej (żeby obniżyć linię jezdni) – magistrat odliczy im to od opłat adiacenckich (ponoszonych w wyniku wzrostu wartości działek dzięki wykonaiu inwestycji).
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO