czwartek, 8 grudnia 2016 r.

Biała Podlaska

"Grom” w akcji charytatywnej

Dodano: 8 czerwca 2003, 15:43

Na razie dzieci zaskoczone niespodzianką oglądają z zainteresowaniem podarunki, ale już po kilku min
Na razie dzieci zaskoczone niespodzianką oglądają z zainteresowaniem podarunki, ale już po kilku min

W sobotę członkowie i sympatycy klubu motocyklowego "Grom”, zawitali do domu dziecka w Komarnie (pow. bialski), aby podarować najmłodszym 9 rowerów górskich. Jednoślady zakupiono z pieniędzy, które podlascy motocykliści zebrali podczas zeszłotygodniowego festynu motoryzacyjnego.

Podczas dwudniowej imprezy udało się zgromadzić prawie 3 tys. złotych. Na czym polegała oryginalność akcji? Otóż członkowie klubu motocyklowego "Grom” za opłatą zabierali wszystkich chętnych na kilkunastominutowe przejażdżki. Każdy, kto chciał musiał ofiarować 10 zł do specjalnie przygotowanej skarbonki. Oprócz tego odbyła się specjalna licytacja gadżetów związanych ze sportem motorowym. - Cieszymy się, ponieważ akcja odniosła wielki sukces. Sukces, którego nikt się chyba nie spodziewał. Pomysł na zorganizowanie zabawy był spontaniczny, ale okazał się strzałem w dziesiątkę. Chcieliśmy wykorzystać okazję, aby pomóc dzieciakom dotkniętym przez los. Warto podkreślić, że nasi motocykliści podczas trwania imprezy przejechali łącznie prawie tysiąc kilometrów. Mogę powiedzieć, że na tym jednak nie skończymy i będziemy organizowali kolejne akcje - mówi Zdzisław Kozłowski, szef "Gromu”.
Rowery zakupiono po promocyjnej cenie w jednym z bialskich sklepów. - W trosce o bezpieczeństwo właściciel "dorzucił” jeszcze za darmo oświetlenie i inne elementy poprawiające bezpieczeństwo najmłodszych - dodaje jeden z motocyklistów. Akcja charytatywna spotkała się z dużym uznaniem dyrekcji domu dziecka, wychowawców oraz co najważniejsze dzieci, które zaraz po rozładowaniu jednośladów rozpoczęły "testowanie” sprzętu. - Muszę powiedzieć, że na początku byłem mile zaskoczony tym, że grupa motocyklowa zdecydowała się na zorganizowanie takiej akcji. To dla nas naprawdę wiele znaczy. Dla dzieciaków od początku do końca to była wielka niespodzianka. Nic nie wiedziały do chwili przyjazdu motocyklistów do naszej placówki. Wielkie dzięki dla wszystkich! - podkreśla Piotr Malesa, dyrektor domu dziecka w Komarnie. Dodaje, że rowery są dziś potrzebne, ponieważ kilkanaście "składaków”, które przed laty zostały podarowane przez policjantów jest już mocno zdezelowanych. Oprócz prezentów motocykliści zaprezentowali swoje umiejętności. •

PROŚBA O WSPARCIE

Piotr Malesa,  dyrektor domu dziecka w Komarnie:

- W ostatnim czasie w naszym ośrodku zamieszkało wiele nowych dzieci. Dysponujemy 40 miejscami, ale musieliśmy przyjąć 52 osoby. Przez to jest dosyć ciasno. Dlatego zdecydowaliśmy się na otwarcie we wrześniu nowego budynku w miejscowości Szachy, gdzie stworzymy tzw. "grupę usamodzielnienia”. Obecnie trwają prace budowlane. W tej chwili potrzebne są pieniądze na dokończenie remontu i wyposażenie domu, gdzie zamieszka 12 najstarszych naszych wychowanków.•
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO